Zobacz też: Ostro o prezydencie Witkowskim. "Jest fatalny jak wielu prezydentów z nadania Koalicji Obywatelskiej"
Zbiórka podpisów rozpoczęła się 27 maja. Po tygodniu aktywiści przekazali, że doliczyli się 2050 głosów poparcia. 10 czerwca w ich siedzibie miało być już 3089 podpisów, a siedem dni później dokładnie 4767.
- Warto podkreślić, że ten tydzień pod względem pogodowym był najgorszym ze wszystkich tygodni zbiórki. Z tego względu przez dwa dni zbiórka nie była w ogóle prowadzona, a mimo tego udało nam się zebrać zdecydowanie więcej podpisów niż w tygodniu poprzednim - wyjaśnił Waligórski, prezes stowarzyszenia Lepszy Radom.
Jak powszechnie wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia i metaforycznie rzecz ujmując, nie inaczej jest w tym przypadku. - Liczymy na to, że kolejny tydzień będzie tygodniem rekordowym jeśli chodzi o liczbę zebranych podpisów - przyznał założyciel organizacji.
Aby referendum się w ogóle odbyło, jego inicjatorzy muszą zebrać około 15 tys. ważnych podpisów. Z kolei gdyby ta sztuka im się udała, to aby referendum było ważne, musiałoby wziąć w nim udział dokładnie 38 249 mieszkańców Radomia.
Zobacz też:


Napisz komentarz
Komentarze