Lody czy trucizna
Z nastaniem pory letniej namnożyło się w Radomiu miłe mnóstwo „fabryk” lodów. Ulice: Wałowa, Wysoka, Skaryszewska, roją się od takich „fabryk”. Są to sklepiki z delikatesami, produkujące potajemnie lody w warunkach wprost okropnych, niehygienicznych. Lody takie, wyrabiane w brudnych, na pewno zaśniedziałych naczyniach, powodują częstokroć długotrwałe i niebezpieczne choroby, jak n. p. tyfus brzuszny, co miało miejsce niedawno przy ul. Wysokiej.
Istnieje – o ile nam wiadomo – okólnik p. Wojewody (nr 16) w sprawie tępienia chałupnictwa cukierniczego, dlaczegóż więc powołane ku temu władze tolerują podobny stan rzeczy?
Winien również zabrać tu energiczny głos Cech Cukierników – chociażby nawet w obronie warsztatów pracy swych członków.
Słowo nr 129, 6 czerwca 1930
Radom buduje stadjon sportowy
Z inicjatywy zastępcy kierownika tymczasowego zarządu miasta ppłk. Jażdżyńskiego powstał w Radomiu komitet budowy stadjonu. Zadaniem Komitetu jest budowa stadjonu, a w pierwszej fazie boiska na Oświęcimiu (przy rogatce Kozienieckiej). Teren, przeznaczony na boisko, stanowi własność państwową, dzierżawi go magistrat m.Radomia.
Poprzednio teren ten był dzierżawiony przez tow. gimnastyczne „Sokół”, które poczyniło pokaźne wkłady w urządzenie przygotowawcze (ogrodzenie, domek dla stróża, niwelacja części terenu). T-wo „Sokół”, chcąc, w myśl swych haseł programowych, dopomóc do zrealizowania projektu budowy stadjonu, zrzekło się odszkodowania za przeprowadzone inwestycje.
Teren na boisko położony wysoko, blisko śródmieścia i dość obszerny odpowiada w zupełności swemu przeznaczeniu. Roboty niwelacyjne poprowadzi zarząd miasta, zatrudniając przy nich pokaźną liczbę bezrobotnych. Należy spodziewać się, że przy pomocy społeczeństwa, organizacyj sportowych, szkół, dalsze roboty będą również posuwać się żwawo i w krótkim czasie młodzież naszego miasta będzie mogła ćwiczyć, rozwijać swą sprawność fizyczną i hartować się na nowocześnie urządzonym stadjonie.
Ziemia Radomska nr 136, 17 czerwca 1932
Trzy złote pierścionki za 10 groszy
P. Szyfra Rozencwajg (ul. Jacka Malczewskiego 12) poskarżyła się w policji na dzieciaka Zygmunta Kalbarczyka (zam. tamże), który podczas gdy był w jej mieszkaniu wziął ze stołu 3 złote pierścionki.
Zygmuś przyznał się, że pierścionki sprzedał jakiemuś chłopcu za 10 groszy, lecz wskazać go nie może, gdyż nie pamięta.
Ziemia Radomska nr 136, 17 czerwca 1932
Z kina „Corso”
Kinoteatr „Corso” wyświetla film produkcji łotewskiej „Na falach namiętności”.
Jaka lekcja dla polskich wytwórni! Przecie nie mają chyba Łotysze środków większych od nas! Treść filmu osnuta jest na tle walki z przemytnikami alkoholu i bardzo dobre zdjęcia, dużo przyrody i wody,a to zawsze dobrze robi. Oprócz tego dwa bardzo miłe amerykańskie dodatki.
Ziemia Radomska nr 136, 17 czerwca 1932
Otwarcie pływalni 72 p. p.
Z dniem 10 bm. został oddany do publicznego użytku basen w koszarach 72 pp. Wejście od ul. Jacka Malczewskiego.
W pływalni obowiązuje strój kąpielowy.
Szatnia z obsługą dla pań i panów na miejscu.
Wejście 30 gr., dla członków PW. za okazaniem legitymacji i dzieci 15 gr.
Ziemia Radomska nr 138, 19 czerwca 1932

Napisz komentarz
Komentarze