Co się zmieniło? Cóż… zatrudniłem się w redakcji, więc siłą rzeczy byłem świadkiem wszystkich tych przygotowań. Było na ten temat mnóstwo konferencji prasowych. Każda instytucja w mieście chciała być częścią tegorocznych obchodów. Każda partia również. Dla miejsc kultury jest to okazja do promocji. Dla polityków okazja do uprawiania polityki. Niestety. Ale o tym później.
Niezależnie od intencji osób zaangażowanych w tegoroczne obchody, jedno trzeba Im wszystkim przyznać – czują respekt przed tym wydarzeniem. Nie chodzi mi o to, że wszyscy zawsze zachowywali się idealnie. Chodzi mi o to, że każdy ma świadomość, jak ważny jest to dzień dla Radomian i w sumie dla całej Polski. Oczywiście wzbudziło to we mnie ciekawość: dlaczego to takie ważne?
Dlaczego to takie ważne
25 czerwca 1976 roku doszło do jednych z najważniejszych protestów społecznych w historii Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Ich przyczyną była zapowiedziana przez władze komunistyczne podwyżka cen podstawowych artykułów żywnościowych. W państwie, w którym ceny większości dóbr były ustalane odgórnie, decyzja ta wywołała ogromne niezadowolenie społeczne, szczególnie wśród robotników – grupy, którą propaganda przedstawiała jako „przewodnią siłę narodu”.
24 czerwca 1976 roku premier Piotr Jaroszewicz poinformował w Sejmie o planowanych podwyżkach cen żywności. Już następnego dnia w wielu zakładach pracy rozpoczęły się strajki i protesty. Największe demonstracje miały miejsce w Radomiu, Ursusie oraz Płocku. Łącznie udział w nich wzięło ponad 80 tysięcy osób ze 112 zakładów pracy.
Najbardziej gwałtowny przebieg protesty miały w Radomiu. Demonstranci starli się z milicją, a w trakcie zamieszek podpalono budynek Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.
Choć funkcjonariusze nie użyli broni palnej, działania służb były bardzo brutalne. W Radomiu zginęły dwie osoby, a wielu uczestników protestów zostało pobitych i zatrzymanych. Szczególnym symbolem represji stały się tzw. ścieżki zdrowia, czyli szpalery milicjantów bijących zatrzymanych pałkami podczas przeprowadzania ich przez kordon funkcjonariuszy.
Pod wpływem protestów władze jeszcze 25 czerwca wycofały się z planowanych podwyżek. Nie oznaczało to jednak końca represji. Edward Gierek rozpoczął szeroką kampanię propagandową, przedstawiając demonstrantów jako „warchołów” i „chuliganów”. Organizowano także wiece poparcia dla władz, podczas których potępiano uczestników protestów.
Wielu robotników zostało ukaranych grzywnami, aresztem lub karami więzienia. Łącznie przed sądami stanęły 272 osoby. Część skazanych otrzymała wieloletnie wyroki więzienia. Represje dotknęły również księdza Romana Kotlarza, który okazał solidarność protestującym. Wkrótce po pobiciu przez nieznanych sprawców, prawdopodobnie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, duchowny zmarł.
Wydarzenia czerwca 1976 roku miały ogromne znaczenie dla historii Polski. Pokazały, że społeczeństwo nie zgadza się na pogarszające się warunki życia i jest gotowe przeciwstawić się władzy. Represje wobec robotników stały się impulsem do powstania Komitetu Obrony Robotników (KOR), organizacji wspierającej prześladowanych uczestników protestów. Działalność KOR-u zapoczątkowała rozwój demokratycznej opozycji, która w kolejnych latach odegrała ważną rolę w walce o wolność i prawa obywatelskie w Polsce.
To wydarzenie może być uznawane za początek czegoś wielkiego. Początek zmian. Nie tylko w Polsce, ale i w Europie.
Już wiem, że dzięki niemu powstał KOR – pierwsza niezależna organizacja, która pomagała prześladowanym robotnikom i przeciwstawiała się władzom PRL. Rok 1976 zbliżył do siebie robotników, inteligencję i część duchowieństwa. Ta współpraca stała się fundamentem późniejszego ruchu społecznego „Solidarność”. Doświadczenia zdobyte przez opozycję po Czerwcu 1976 odegrały kluczową rolę podczas strajków w 1980 roku. Powstanie niezależnego związku zawodowego „Solidarność” było bezprecedensowym wydarzeniem w całym bloku wschodnim. Wydarzenia w Polsce inspirowały społeczeństwa m.in. w Czechosłowacji, na Węgrzech czy w NRD. To było naprawdę coś wielkiego.
Na dzisiejsze obchody do Radomia przyjedzie Prezydent RP. Ależ były krzyki, gdy o tym informowaliśmy. Wystarczy poczytać komentarze… Niejednokrotnie przez drugą stronę atakowany był również prezydent Radomia, Radosław Witkowski. Ale żeby tylko oni… Atakowanych polityków przy okazji przygotowań do obchodów 50. rocznicy Radomskiego Czerwca '76 nie sposób zliczyć. Atakujących również. Cóż… to, że politycy atakują polityków i że wyborcy atakują polityków, jest normalne. Powszechne jest również robienie tego pod przykrywką ważnych wydarzeń historycznych, wydarzeń sportowych czy świąt. Niestety.
Może uznacie mnie za naiwnego, ale mam apel. Do polityków z każdej strony sceny politycznej, tj. Bezpartyjni Samorządowcy, Centrum, Kancelaria Prezydenta, Konfederacja, Konfederacja Korony Polskiej, Lewica, PiS, PO, Polska 2050, PSL i Razem (kolejność alfabetyczna).
Nie wykorzystujcie obchodów 50. rocznicy Radomskiego Czerwca '76 do atakowania.
Do przestrzeni publicznej mam podobny apel: gdy zobaczycie zdjęcie jakiegoś polityka, nie krytykujcie go. Oni dziś nie są ważni. Ważna jest ta piękna, choć brutalna historia Radomian. Nie zepsujmy tego.

Napisz komentarz
Komentarze