W finałowym pojedynku 41. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma w rozgrywanego w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu Polacy pokonali reprezentację Wielkiej Brytanii 8:6. Starcie było bardzo wyrównane. Polacy prowadzili już 2:0 i 4:2 po zwycięstwach Natalii Kuczewskiej oraz Wiktorii Rogalińskiej, jednak Brytyjczycy za każdym razem doprowadzali do remisu. Ważny moment meczu nastąpił przy stanie 4:4. Wtedy swoje walki wygrali Agata Kaczmarska i Bartłomiej Rośkowicz, dzięki czemu reprezentacja Polski odskoczyła rywalom na 8:4 i zrobiła duży krok w stronę końcowego triumfu. Ostatecznie rywale zmniejszyli jeszcze straty.
Dla Agaty Kaczmarskiej występ w Radomiu miał wyjątkowy wymiar. Zawodniczka pochodząca spod Radomia mogła ponownie zaboksować u siebie, przed znajomymi kibicami i bliskimi. Jej zwycięstwo w kluczowym momencie finału wywołało sporo emocji na trybunach hali przy ul. Narutowicza. Polka pokonała Mary-Kate Smith 4:1, ale po zakończeniu walki nie była do końca z siebie zadowolona.
- Na pewno to nie była walka, z której jestem w pełni zadowolona. Czuję, że nie pokazałam swoich wszystkich możliwości, szczególnie od strony technicznej. Mój poziom naprawdę mocno poszedł do góry i ta walka nie wyglądała tak, jak chociażby moje występy na mistrzostwach świata. Z drugiej strony pokazałam to, z czego zawsze byłam znana, czyli serce do walki i charakter. Nigdy się nie poddaję. Nie chcę się usprawiedliwiać, choć ostatnie dni były trudne. Wróciliśmy z Brazylii, było trochę problemów z aklimatyzacją, lekkie przeziębienie, do tego zmiana kategorii wagowej. Mimo wszystko wiem, że stać mnie na więcej i dlatego mam po tej walce pewien niedosyt - mówiła Agata Kaczmarska.
W dodatkowych pojedynkach Polki również zaprezentowały się bardzo dobrze. Aneta Rygielska i Emilia Koterska pokonały reprezentantki Irlandii. Z kolei w meczu o trzecie miejsce Irlandczycy wygrali z Niemcami 6:2. Oglądaliśmy także walki dodatkowe z udziałem reprezentantów Polski. Zwycięstwa odnieśli Nikola Prymaczenko (54 kg), Wiktoria Hass (57 kg) oraz Maciej Marchel (65 kg).
Dzień wcześniej w półfinałach Polacy pewnie pokonali Niemców 16:4, natomiast Brytyjczycy wygrali z Irlandczykami 6:4.
Pochodząca spod Radomia wychowanka BKS Radomiak cieszyła się z możliwości zaprezentowania przed własną publicznością. - Walka w Radomiu była czymś wyjątkowym. Na początku trochę się zestresowałam, kiedy usłyszałam doping dzieciaków z trybun. Pomyślałam sobie, że nie mogę ich zawieść. Później jednak wróciłam pełna koncentracja i skupienie na walce. Atmosfera była świetna. Szkoda tylko, że o organizacji turnieju dowiedzieliśmy się stosunkowo późno, bo jestem przekonana, że hala byłaby wypełniona do końca. Ale i tak jestem jednak bardzo wdzięczna, że mogliśmy boksować właśnie tutaj. Mogłam usłyszeć rodzinę, znajomych i wszystkich najbliższych kibiców. To było niesamowite przeżycie - podkreślała zawodniczka pochodząca z Jedlanki w gminie Iłża.
W dłuższej perspektywie celem Kaczmarskiej jest udział w igrzyskach olimpijskich w 2028 roku w Los Angeles. - Teraz przede mną tydzień w domu. Chcę trochę odpocząć od sparingów, ale na pewno nie będzie całkowitego luzu. Wrócę do pracy i dalej będę robić wszystko, żeby wejść na jeszcze wyższy poziom. Mam duże ambicje i wiem, że mogę walczyć lepiej. Wiem też, że jeszcze pokażę kibicom pełnię swoich możliwości. Chcę, żeby byli ze mnie dumni – mówiła zawodniczka, która w ostatnim czasie zmieniła kategorię wagową na 75 kg. - Czuję się dobrze w tej wadze i chcę dalej w niej walczyć. Nadal muszę jednak trochę popracować nad redukcją, żeby organizm lepiej funkcjonował na co dzień i podczas przygotowań. Najważniejsze jest to, że dobrze się czuję fizycznie i mentalnie. Nie straciłam szybkości ani siły. Wierzę, że to jest moja kategoria i na pewno nie odpuszczę walki o igrzyska olimpijskie - podsumowała Agata Kaczmarska.
Tegoroczna edycja turnieju miała szczególny charakter. W tym roku przypada 50. rocznica śmierci Feliksa Stamma, legendarnego szkoleniowca i twórcy największych sukcesów polskiego boksu olimpijskiego.
Wyniki finałowego meczu Polska - Wielka Brytania: 8:6
51 kg Natalia Kuczewska - Oakley Kelsey 5:0
54 kg Marta Prill - Ivy-Jane Smith 0:5
57 kg Wiktoria Rogalińska - Vivien Parsons 4:1
65 kg Anastazja Michałek - Amy Broadhurst 0:5
75 kg Agata Kaczmarska - Mary-Kate Smith 4:1
70 kg Bartłomiej Rośkowicz - Sonny Kerr 5:0
+90 kg Oskar Safaryan - Matthew Williams 0:5
walki dodatkowe
65 kg Aneta Rygielska - Kaci Rock (Irlandia) 5:0
+80 kg Emilia Koterska - Cliona D'Arcy (Irlandia) 5:0


















Napisz komentarz
Komentarze