Kilka tygodni temu starosta Waldemar Trelka wraz z Joanną Pionką, dyrektorem szpitala w Iłży, gościł na sesji tamtejszej rady miejskiej. To właśnie wtedy włodarz powiatu radomskiego zaproponował włączenie Gminnego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w struktury szpitala, który jest jednostką powiatową. Miałoby to poprawić sytuację finansową w szpitalu.
Starosta: realne wpływy dla szpitala
- Dziś największym zagrożeniem dla szpitala jest brak płynności finansowej oraz fakt, że jego zadłużenie rośnie o około 1,2 miliona złotych miesięcznie. Włączenie gminnego POZ do szpitala to inaczej stały, miesięczny ryczałt z Narodowego Funduszu Zdrowia za około 18 tysięcy pacjentów, ponieważ szpitalny POZ ma ponad 6 tysięcy zapisanych osób, a gminny dałby dodatkowe 12 tysięcy. Oznaczałoby to realne, przewidywalne wpływy miesięczne, które ustabilizują finanse szpitala już teraz - wyjaśniał starosta na swojej stronie na Facebooku.
Zapewnienia dla pracowników
Trelka argumentował przy tym, że szpital uruchomiłby opiekę koordynowaną w zakresie endokrynologii, której gminna przychodnia nie zapewnia. Starosta zaznaczył ponadto, że pracownicy POZ mieliby zagwarantowane zatrudnienie na dotychczasowych warunkach i nie byliby kierowani do pracy w szpitalu, ale nadal zajmowaliby się pacjentami trafiającymi do ośrodka.
- Jako powiat od dawna robimy bardzo wiele, aby utrzymać szpital i jego zatrudnienie, a także zapewnić płynność finansową placówki. W ostatnich siedmiu latach na szpital w Iłży przeznaczyliśmy ponad 32,5 miliony złotych w formie inwestycji, modernizacji i doposażenia w sprzęt oraz innego wsparcia. Dodatkowo udzieliliśmy pożyczek zabezpieczających płynność finansową w łącznej kwocie ponad 12 mln. zł (z czego umorzyliśmy 2,7 mln.). To wsparcie, jakiego placówka nie otrzymywała od ponad 30 lat - wyjaśniał starosta radomski w mediach społecznościowych.
Czytaj również:
Burmistrz: gminny ZOZ nie uratuje szpitala
Władze Iłży (burmistrz oraz radni) odrzuciły propozycję starosty. Dlaczego? Tak decyzję argumentował na swojej stronie na Facebooku burmistrz Marek Łuszczek?
- Starosta podnosi, że przekazanie powiatowi gminnego POZ przyniesie stabilność ekonomiczną szpitalowi. Jakie są fakty? Zysk netto POZ za 2025 rok to 60 tysięcy złotych. Strata księgowa szpitala za 2025 r. wyniosła 4,4 mln zł. Strata finansowa 1,5 mln zł. Gminny ZOZ nie uratuje szpitala! Szpital w swoich strukturach od 2018 roku ma POZ, co roku przynosi on straty w wysokości około miliona zł! Dlaczego tak się dzieje? - pyta w mediach społecznościowych Marek Łuszczek. Włodarz dodaje, że
- Gminny POZ to dobrze funkcjonująca placówka, która od wielu lat służy mieszkańcom naszej gminy i niech tak zostanie - akcentuje burmistrz.
Nie ma zgody władz Iłży
Łuszczek podczas swojego wystąpienia na marcowej sesji Rady Powiatu Radomskiego zapewniał, że los szpitala w Iłży jest dla niego ważny, ale nie ma zgody na przekazanie gminnej przychodni szpitalowi, bo to - jego zdaniem - oznaczałoby działanie na szkodę mieszkańców.
- W moim odczuciu, jako samorządowca gminy Iłża, takie połączenie mogłoby ograniczyć usługi w zakresie opieki zdrowotnej. Nie wyobrażają sobie tego również wszyscy pracownicy gminnego POZ, którzy taki wniosek przekazali na moje biurko. Nie chcą przeniesienia ośrodka w struktury szpitala - mówił Łuszczek podczas sesji w radomskim starostwie.
Zobacz:
Archiwalne zdjęcia kolejki wąskotorowej Starachowice - Iłża.
Trelka wymienia korzyści
Z argumentami burmistrza nie zgadza się Trelka.
- Nikt nigdy nie mówił, że sam gminny POZ „uratuje” szpital. To nie jest jeden ruch, który nagle rozwiąże wszystkie problemy. Mówimy o konkretnym elemencie większego planu stabilizacji – takim, który daje stały, przewidywalny strumień pieniędzy z NFZ. Porównywanie 60 tys. zł zysku w gminnym POZ do kilku milionów straty szpitala jest uproszczeniem, które wprowadza w błąd. POZ dostaje stałą stawkę na pacjenta (niezależnie od tego czy korzysta on z wizyt w przychodni czy nie). Szpital dostaje pieniądze z NFZ za wykonane świadczenia, a stawki są niższe niż koszty, w dodatku wypłacane np. z rocznym opóźnieniem i na raty - to właśnie dlatego szpital nie bilansuje się - wyjaśniał starosta na swojej stronie na Facebooku.
Powtarza też argumenty za połączeniem - o diagnostyce, specjalistach, miejsca na oddziałach dla pacjentów, szybszym dostępie do leczenia szpitalnego na miejscu, krótszej drodze od lekarza rodzinnego do specjalisty.
- Czy to jest „działanie na szkodę mieszkańców”, jak twierdzi pan burmistrz? - pyta Waldemar Trelka.
Oferta wciąż na stole
Trelka przypomniał, że w całej Polsce trwa tak zwany czarny protest szpitali powiatowych. Dodał, że ważne w takiej sytuacji jest porozumienie samorządów między podziałami. - Nasza oferta jest wciąż na stole - akcentuje starosta.
Marek Łuszczek zapewnia z kolei, że dobro szpitala także leży mu na sercu. - Jeżeli będzie stworzony do tego dobry klimat, w budżetach gminy Iłża na kolejne lata znajdą się pieniądze na dofinansowanie inwestycji powiatowych w szpitalu. Mówię to z pełną świadomością - zapewniał burmistrz na sesji w Radomiu.
Więcej wiadomości z powiatu radomskiego:
- Nowi pediatrzy w szpitalu w Pionkach. "Wizyty praktycznie od ręki"
- Wołczyński: na rehabilitację u nas czekało się miesiąc lub dwa, a teraz to jest już około roku
- Zlot zabytkowych motocykli w Skaryszewie!















Napisz komentarz
Komentarze