W piątek, 17 kwietnia na radomskim Rynku odbyła się konferencja prasowa zorganizowana przez partię Dobry Radom. W trakcie spotkania prezes ugrupowania, Marta Ratuszyńska odczytała list otwarty, który wystosowała do Daniela Dorocińskiego, Przewodniczącego NSZZ „Solidarność" w Fabryce Broni „Łucznik" w Radomiu.
Panie Danielu Dorociński, panie Przewodniczący NSZZ „Solidarność" w Fabryce Broni „Łucznik" w Radomiu! Dobrze Pan powiedział, że Fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa – po prostu potrzebuje zamówień". Zapewniam, że mi także zależy na licznych zamówieniach dla Fabryki, dlatego, że zależy mi na jej rozwoju. Bo jest to równoznaczne z rozwojem Radomia
- mówi Marta Ratuszyńska.
W trakcie spotkania Ratuszyńska podkreślała, że wielokrotnie oponowała za tym, by zarząd radomskiego „Łucznika” wykorzystywał szanse na zwiększenie produktywności zakładu, jednak ten nigdy na poważnie nie rozważył jej propozycji. Prezes partii Dobry Radom stwierdziła również, że zarząd Fabryki Broni „Łucznik" w Radomiu jest nieudolnym zarządem.
Na temat sytuacji w fabryce broni w Radomiu mówi cała Polska. Związkowcy mówią o braku stabilnych zamówień publicznych dla krajowych producentów, co może według nich w dłuższej perspektywie doprowadzić do osłabienia całego sektora obronnego. Do ich zarzutów odniósł się również sam zarząd spółki.
Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:
Poniżej prezentujemy całą treść listu Marty Ratuszyńskiej wystosowanego do Daniela Dorocińskiego, Przewodniczącego NSZZ „Solidarność" w Fabryce Broni „Łucznik" w Radomiu:
Panie Danielu Dorociński,
panie Przewodniczący NSZZ „Solidarność" w Fabryce Broni „Łucznik" w Radomiu! Dobrze Pan powiedział, że Fabryka nie potrzebuje litości ani wsparcia państwa
– po prostu potrzebuje zamówień".
Zapewniam, że mi także zależy na licznych zamówieniach dla Fabryki,
dlatego, że zależy mi na jej rozwoju.
Bo jest to równoznaczne z rozwojem Radomia.
Zależy mi także, na przyciąganiu miejsc pracy do Radomia.
Dlatego proponowałam, aby „Łucznik" zajął się produkcją osuszaczy,
czyli urządzeń bardzo potrzebnych w usuwaniu skutków powodzi.
Mówiło się o możliwości pozyskania
400 milionów złotych ze środków unijnych na ten cel.
Kiedy w Niemczech, do syndyka trafiło przedsiębiorstwo upadłej firmy produkującej luksusowe samochody ISDERA,
zaproponowałam odkupienie przez „Łucznik" tego majątku
i wznowienie produkcji.
Jednak Zarząd „Łucznika" pozostał bierny,
a dział marketingu przysłał żenującą odpowiedź.
Widać Zarząd miał inne źródła zamówień i pomysły rozwojowe dla Fabryki.
Co do zamówień na karabinki, to pan poseł Krzysztof Bosakuzyskał odpowiedź z Ministerstwa Obrony Narodowej,
że będzie przetarg na broń dla wojska
i firma z Radomia może w tym przetargu startować ze swoją ofertą.
Jest bardzo prawdopodobne, że obecny zarząd już żadnych znaczących zamówień dla Fabryki nie pozyska.
Jednocześnie wydaje się, że Ministerstwo Aktywów Państwowych
nie jest w stanie zmienić obecnego zarządu.
Można to tak ująć, że doszło do prywatyzacji tej Fabryki na rzecz jakiejś grupy, której przedstawicielami jest obecny zarząd.
Panie Przewodniczący Danielu Dorociński,musi Pan przyjąć do wiadomości, że jest Pan zatrudniony w prywatnej firmie, która, jeżeli chce przetrwać, musi konkurować na rynku.
Jest też możliwość, że to pana NSZZ „Solidarność" doprowadzi do wymiany zarządu.
Z wyrazami szacunku,
Marta RatuszyńskaDobry Radom.














Napisz komentarz
Komentarze