Oba zespoły przystąpiły do tego spotkania mając w nogach mecze rozgrywane w środku tygodnia. We wtorek GKS grał w STS Pucharze Polski z Widzewem i do wyeliminowania Łodzian potrzebował 120 minut i rzutów karnych. Radomiak z kolei w czwartek rozegrał zaległy ligowy mecz z Arką Gdynia. Po zwycięstwie nad ekipą z Pomorza Zieloni przesunęli się na ósme miejsce i odskoczyli na siedem "oczek" od strefy spadkowej. GieKSa przed meczem w Radomiu traciła do podopiecznych Goncalo Feio dwa punkty.
Jednego z goli we wspomnianym meczu z Arką zdobył dla Radomiaka Capita Capemba. Okazało się, że była to dla niego ostatnia bramka w barwach radomskiego klubu - Angolczyk odchodzi do amerykańskiej MLS, do Sportingu Kansas City. Jego odejście potwierdził już w piątek na konferencji prasowej trener Goncalo Feio, a zawodnik nie znalazł się w kadrze na starcie z GieKSą. Będzie to rekordowy wychodzący transfer dla Radomiaka.
Niedzielny (8 marca) mecz GieKSa zaczęła mocno. Pierwsze minuty należały do podopiecznych Rafałą Góraka, którzy mogli objąć prowadzenie w trzeciej minucie, gdyby nieco lepiej złożył się do strzału Adam Zrelak. Radomiak po sennym początku nieco się przebudził. W 11. minucie centrował z prawej strony Zie Ouattara, ale z piłką w polu karnym nieznacznie minął się Maurides. W 23. minucie Zieloni mieli rzut wolny przy narożniku pola karnego. Piłkę w kierunku bramki posłał Rafał Wolski, jednak dobrze głową we własnym polu karnym interweniował Adam Zrelak. Brakowało konkretów i strzałów obu stron. W 30. minucie próbował Luquinhas, ale piłka minęła słupek bramki Rafała Strączka.
I gdy wydawało się, że do przerwy już nic się wydarzy, to w 45. minucie rzut wolny z okolic środka połowy boiska miał GKS. Do piłki podszedł Bartosz Nowak. Pochodzący z Radomia zawodnik gości miękko wrzucił w pole karne, a tam znalazł się kompletnie niepilnowany Arkadiusz Jędrych i najpierw uderzył w słupek prawą nogą, a potem dobił lewą - ale już trafił i Katowiczanie objęli prowadzenie. Gospodarze w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału.
Tempo gry w drugiej połowie było bardzo spokojne. Radomiak nie wyglądał na zespół, który przegrywa i musi odrabiać straty. Pierwszy celny strzał w tym meczu Zieloni oddali dopiero w 66. minucie. Z dystansu przymierzył Luquinhas, ale to uderzenie było zbyt lekkie i bez problemów poradził sobie z nim Strączek. W 73. minucie akcję stworzyli zmiennicy - z lewego skrzydła dośrodkował Vasco Lopes, a zewnętrzną częścią stopy uderzył Romario Baro - piłka jednak minęła słupek bramki GieKSy.
Miejscowi mieli co prawda optyczną przewagę, jednak kompletnie nic z niej nie wynikało. Brakowało realnego zagrożenia pod bramką ekipy ze Śląska. W 80. minucie niecelnie główkował Abdoul Tapsoba. W końcu, w 85. minucie zrobiło się groźnie w polu karnym gości. Z rzutu wolnego piłkę mocno wstrzelił Baro, ale na posterunku był dobrze interweniujący Strączek. Potem dobitka Lopesa została zablokowana. Zieloni nie zdołali sforsować defensywy gości. W 90. minucie raz jeszcze próbował Lopes - znowu jednak strzał został zablokowany.
Gospodarze przegrali 0:1, a Katowiczanie po tej wygranej wyprzedzili ich w tabeli PKO BP Ekstraklasy.
W następnej kolejce Zieloni zagrają u siebie w meczu przyjaźni z Legią Warszawa - to spotkanie odbędzie się w piątek, 13 marca o godz. 20.30.
Radomiak Radom - GKS Katowice 0:1 (0:1)
Bramki: Jędrych 45'.
Radomiak: Majchrowicz - Ouattara, Kingue, Dieguez, Wilson-Esbrand (71' Soumah), Camara (86' Kaput), Wolski (71' Baro), Luquinhas, Grzesik, Maurides (60' Tapsoba), Balde (60' Lopes).
GKS: Strączek - Czerwiński (63' Kuusk), Klemenz, Jędrych, Jirka (63' Galan), Kowalczyk (63' Rasak), Milewski, Wasielewski, Nowak, Wdowiak (87' Wędrychowski), Zrelak (90' Szkurin).
Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).
Żółte kartki: Dieguez, Wolski - Czerwiński, Jędrych, Milewski, Rasak.








![Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA] Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-wypadek-smiertelny-pod-radomiem-droga-nieprzejezdna-1772183247.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze