Radomiak do starcia z Bruk-Betem podszedł osłabiony brakiem kilku zawodników. Za kartki pauzowali Elves Balde, Rafał Wolski, Christos Donis i Michał Kaput. Kontuzjowany jest z kolei Roberto Alves. W Niecieczy doszło do pojedynku drużyn, które w 2026 roku nie zaznały jeszcze smaku zwycięstwa - i jak się potem okazało - ten stan po zakończeniu meczu się nie zmienił.
Od początku było sporo walki i kilka naprawdę groźnych momentów. Już w drugiej minucie z dystansu próbował Krzysztof Kubica, ale uderzył niecelnie. Chwilę później skuteczną interwencją popisał się Jan Grzesik, który w ostatniej chwili uprzedził Morgana Fassbendera, który mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z Filipem Majchrowiczem. Z czasem Radomiak zaczął odważniej podchodzić pod pole karne rywali. W 18. minucie Vasco Lopes wpadł w pole karne i oddał celny strzał, ale górą był golkiper gospodarzy, Adrian Chovan. Słowak potwierdził wysoką dyspozycję kilka minut później, gdy kapitalnie obronił główkę Mauridesa po dośrodkowaniu. Po dobitce piłka odbiła się jeszcze od słupka.
Gospodarze odpowiedzieli w 20. minucie. Po zamieszaniu w polu karnym Radomiaka Majchrowicz świetnie poradził sobie ze strzałem Arkadiusza Kasperkiewicza. Najlepszą sytuację miejscowi mieli w 33. minucie. Radu Boboc wyszedł sam na sam z bramkarzem Radomiaka, ale zamiast strzelać, zdecydował się na podanie wzdłuż linii do Kamila Zapolnika. Ten nie trafił jednak w piłkę. Jeszcze przed przerwą groźną okazję stworzył Radomiak - po rzucie rożnym Adrian Dieguez strącił piłkę głową, a na dalszym słupku czekał Grzesik, jednak nie zdołał zamknąć akcji celnym strzałem.
Druga połowa, podobnie jak pierwsza, zaczęła się od ataku gospodarzy. W 46. minucie Kubica uderzył niecelnie. Zespół z Radomia próbował budować akcje skrzydłami. Luquinhas najpierw uderzał z dystansu, lecz został zablokowany, a po chwili dograł w pole karne do Capemby. Piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej, ale nikt nie zamknął akcji. W odpowiedzi Bruk-Bet próbował strzałami sprzed pola karnego, jednak bez efektu.
W końcu jednak w 65. minucie Bruk-Bet otworzył wynik. Filip Majchrowicz popełnił, kolejny już w tym sezonie, fatalny błąd przy rozegraniu, a piłka trafiła pod nogi Rafała Kurzawy. Pomocnik ładnie uderzył z dystansu i dał prowadzenie miejscowym.
Radomiak odpowiedział błyskawicznie. W 69. minucie wprowadzony z ławki w 50. minucie Zie Ouattara dośrodkował z prawej strony, a Abdoul Tapsoba wykorzystał okazję i doprowadził do wyrównania - warto zaznaczyć, że napastnik wszedł na boisko chwilę wcześniej.
W 71. minucie po dograniu Romario Baro z rzutu wolnego, w polu karnym gospodarzy zrobiło się zamieszanie, a Grzesik trafił w słupek. W 84. minucie Majchrowicz zrehabilitował się trochę skuteczną interwencją po strzale Macieja Ambrosiewicza z dystansu. Do końca wynik już nie uległ zmianie i Radomiak tylko zremisował w Niecieczy.
Po 23. kolejce Radomiak jest na 12. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy i ma na koncie 29 punktów. Radomianie kolejny mecz rozegrają już w czwartek (5 marca), kiedy to w zaległym starciu podejmą przy Struga 63 Arkę Gdynia.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Radomiak Radom 1:1 (0:0)
Bramki: Kurzawa 65' - Ouattara 68'.
Bruk-Bet: Chovan - Kasperkiewicz, Kopacz, Matysik, Hilbrycht (90' Jakubik), Ambrosiewicz (89' Jimenez), Kubica (60' Guerrero), Boboc, Kurzawa, Zapolnik (60' Durdov), Fassbender (60' Trubeha).
Radomiak: Majchrowicz - Wilson-Esbrand (50' Ouattara), Dieguez, Kingue, Grzesik, Camara, Luquinhas, Baro, Capita (67' Soumah), Lopes (67' Joao Pedro), Maurides (67' Tapsoba)..
Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).
Żółte kartki: Hilbrycht, Matysik - Dieguez.








![Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA] Tragiczne zderzenie pod Radomiem. Nie żyją dwie osoby [AKTUALIZACJA]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/sm-16x9-wypadek-smiertelny-pod-radomiem-droga-nieprzejezdna-1772183247.jpg)





Napisz komentarz
Komentarze