Jak już informowaliśmy, po meczu doszło do zatrzymania 56-latka, który wtargnął na murawę i popchnął jednego z zawodników Korony Kielce. Więcej na ten temat TUTAJ.
Tymczasem w niedzielę, 15 lutego doszło do kolejnego zatrzymania - tym razem chodzi o 48-letniego mężczyznę z powiatu radomskiego, który może mieć związek z rzuceniem z trybun na murawę przedmiotu - prawdopodobnie butelki - który trafił w głowę Michała Siejaka, dyrektora marketingu i komunikacji klubu z Kielc.
Siejak noc po meczu spędził w radomskim szpitalu, gdzie miał zszywaną głowę. W niedzielę (15 lutego) pracownik Korony opublikował w serwisie X (dawniej Twitter) nagranie z perspektywy boiska, na którym widać moment trafienia go w głowę przedmiotem rzuconym z trybun, najprawdopodobniej z sektora F3 lub F4. Na materiale widać także, że wcześniej w kierunku kieleckiej drużyny poleciał inny przedmiot, który na szczęście w nikogo nie trafił.
Końcowy fragment nagrania zawiera już wyłącznie zapis dźwiękowy, bez obrazu. Słychać na nim głos osoby, prawdopodobnie kibica, który w wulgarny i agresywny sposób zwraca się do Siejaka, kiedy ten był opatrywany przez sanitariuszy.
Radomski klub w sobotę wydał oświadczenie, w którym poinformował m.in., że na dwie osoby nałożył zakazy stadionowe. Więcej TUTAJ.
Jak wyglądało to zdarzenie? Zobacz wideo z perspektywy trybun:














Napisz komentarz
Komentarze