Piotr Kacprzak nie miał za sobą łatwych miesięcy. Zawodnik Cross Fight Radom przegrał swoje dwie ostatnie walki w KSW. W maju 2025 roku lepszy okazał się Alioune Nahaye, a we wrześniu Łukasz Charzewski. Nic więc dziwnego, że tym razem Kacprzak chciał wrócić na zwycięską ścieżkę – tym bardziej że gala odbywała się w jego rodzinnym mieście, a na trybunach zasiadło wielu jego kibiców.
Starcie miało klasyczny charakter pojedynku grapplera ze stójkowiczem. Kazieczko starał się utrzymać walkę w stójce, natomiast Kacprzak dążył do obaleń. W pierwszej rundzie więcej argumentów miał Kazieczko, jednak od drugiej odsłony do głosu coraz wyraźniej dochodził Kacprzak. Zarówno w drugiej, jak i trzeciej rundzie sprowadzał rywala do parteru, gdzie starał się kontrolować przebieg walki.
Ostatecznie pojedynek potrwał pełen dystans, a na kartach punktowych zwyciężył Piotr Kacprzak. Dwóch sędziów punktowało walkę 29:28 na jego korzyść, natomiast jeden widział remis 28:28.
Dla Piotra Kacprzaka była to czwarta wygrana w szóstej walce dla federacji KSW.
Podczas gali XTB KSW 114 w Radomskim Centrum Sportu, przed walką Kacprzaka, swoje pojedynki wygrali: Andi Vrtačić, Amaury Wako-Zabo, Konrad Rusiński oraz Iras Khizriev.















Napisz komentarz
Komentarze