Informację o rozstrzygnięciu przekazała w środę wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu, Renata Król. Jak podkreśliła, dziennikarze – podobnie jak opinia publiczna – mają dostęp jedynie do sentencji wyroku, bez możliwości zapoznania się z motywami, którymi kierował się sąd.
Postępowanie dotyczące domniemanego przestępstwa seksualnego sięgało wydarzeń sprzed kilkunastu lat. Do prokuratury trafiło jednak dopiero w 2023 roku, po tym jak 18-letni wówczas mieszkaniec Pionek zaatakował na ulicy starszego księdza, wracającego z posługi u chorych.
Z ustaleń śledczych wynikało, że młody mężczyzna uderzył duchownego w okolicę lędźwiową pleców. Ksiądz przewrócił się i doznał niewielkich, powierzchownych obrażeń głowy oraz stłuczenia. Kilka dni po zdarzeniu sprawca został zatrzymany przez policję.
Podczas przesłuchania 18-latek tłumaczył swoje zachowanie traumatycznymi – jak twierdził – doświadczeniami z dzieciństwa. To właśnie jego wyjaśnienia stały się impulsem do wszczęcia odrębnego postępowania wobec duchownego.
Jak informowała wówczas prokuratura, z uwagi na obszerne zeznania młodego mężczyzny materiały dotyczące podejrzenia doprowadzenia małoletniego poniżej 15. roku życia do innej czynności seksualnej zostały wyłączone do osobnego postępowania. Do rzekomego zdarzenia miało dojść w 2012 roku, gdy pokrzywdzony miał 7 lat, a ksiądz 68.
W efekcie prowadzonych śledztw do sądu trafiły dwa akty oskarżenia: jeden przeciwko 18-latkowi za napaść na duchownego, drugi przeciwko księdzu – w związku z zarzutami o charakterze seksualnym.
Proces duchownego, podobnie jak wszystkie rozprawy w tej sprawie, odbywał się z wyłączeniem jawności. Ostatecznie sąd I instancji w Kozienicach uniewinnił księdza, a sąd odwoławczy podtrzymał to rozstrzygnięcie.
Równolegle toczyła się sprawa karna dotycząca ataku na księdza. Młodemu mieszkańcowi Pionek postawiono zarzut spowodowania obrażeń ciała, zakwalifikowany początkowo jako występek o charakterze chuligańskim, za co groziła kara do trzech lat pozbawienia wolności.
W październiku 2023 roku sąd w Kozienicach uznał 18-latka za winnego i wymierzył mu karę grzywny w wysokości dwóch tysięcy złotych oraz nawiązkę na rzecz poszkodowanego księdza w tej samej kwocie. Od wyroku odwołały się obie strony.
Ostateczne rozstrzygnięcie zapadło w czerwcu 2024 roku. Sąd Okręgowy w Radomiu zmienił wyrok sądu I instancji, uznając, że czyn nie miał charakteru chuligańskiego i warunkowo umorzył postępowanie na okres dwóch lat próby. Ten wyrok również jest prawomocny.














Napisz komentarz
Komentarze