Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 17 stycznia 2026 00:11
Reklama
Jan Grzesik i Goncalo Feio przed obozem

Radomiak Radom rusza na zgrupowanie do Portugalii po wygranej w pierwszym sparingu

Piłkarze Radomiaka Radom w pierwszym sparingu pokonali Znicz Pruszków 3:1. Drużyna pod wodzą trenera Goncalo Feio w sobotę wyrusza na zgrupowanie do Portugalii, gdzie czekają ją kolejne treningi, intensywne przygotowania motoryczne oraz sparingi z dwoma lokalnymi i jednym afrykańskim rywalem. Na obóz uda się 25 piłkarzy, natomiast w Polsce pozostaną Ibrahima Camara i kontuzjowany Mikołaj Molendowski.
Radomiak Radom rusza na zgrupowanie do Portugalii po wygranej w pierwszym sparingu

Autor: cozadzien.pl / Magda Nawara

Na koniec pierwszego mikrocyklu w zimowym okresie przygotowawczym piłkarze Radomiaka Radom rozegrali sparing ze Zniczem Pruszków. Wygrali z pierwszoligowcem 3:1, choć to rywale jako pierwsi objęli prowadzenie. W ekipie Radomiaka do siatki trafiali Christos Donis dwukrotnie oraz raz Jan Grzesik.

- Było dużo zmian i rotacji w składzie. W pierwszej połowie mieliśmy większą kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Graliśmy dokładniej i spokojniej. Po przerwie nasza gra trochę się rozregulowała, mimo że zdobyliśmy  dwie bramki. Był to wartościowy sparing. Te zimowe sparingi to zawsze spotkania ciężkie, fizyczne. Dla nas był to pierwszy mecz kontrolny, więc ta niedokładność mogła się pojawić. Do tego dochodzi zmęczenie po pierwszym tygodniu przygotowań. Zwycięstwo jest jednak ważne. Chcemy mieć w głowie, że za każdym razem gramy o trzy punkty i że te punkty trzeba regularnie zbierać. Na minus na pewno to, że straciliśmy bardzo łatwą, niepotrzebną bramkę. Spokojnie mogliśmy ten mecz zakończyć na zero z tyłu - podkreślił Jan Grzesik, zawodnik Radomiaka.

Również trener Goncalo Feio był zadowolony z występu swojej drużyny.

- Zaczęliśmy mecz od straconej bramki i musieliśmy odwracać wynik. Dla mnie jednak ważniejsza od samego rezultatu jest jakość gry. Uważam, że mimo długo utrzymującego się niekorzystnego wyniku, nasz poziom w różnych fazach meczu był w porządku. Początek był trochę niepewny. Przez chwilę wyglądaliśmy tak, jakbyśmy nie byli sobą. Później jednak zaczęliśmy coraz lepiej kontrolować grę bez piłki i pressing zaczął funkcjonować tak, jak chcemy. Od tego momentu wyszliśmy na nasz poziom. Mieliśmy długie fragmenty posiadania piłki, dobre decyzje zawodników i korzystaliśmy z różnych rozwiązań, które ćwiczymy na treningach. Jakość gry i konsekwencja sprawiały, że stwarzaliśmy coraz więcej sytuacji. Również stałe fragmenty były na dobrym poziomie i przyniosły nam okazje. Bardzo dobrze reagowaliśmy po stracie piłki i naturalną konsekwencją była bramka na 1:1, która mogła paść nawet wcześniej. W przerwie zmieniliśmy praktycznie cały skład. Bardzo zależy nam na tym, żeby niezależnie od tego, kto jest na boisku, było widać, że to jest Radomiak. Każdy piłkarz musi być gotowy, żeby reprezentować nasz styl gry. W wielu momentach tak właśnie było. W drugiej połowie mieliśmy dużo posiadania piłki, dużo wejść w pole karne, dobrą reakcję po stracie i właściwe momenty pressingu. To były elementy, które najbardziej charakteryzowały ten mecz. Chcemy być drużyną ofensywną, grać do przodu, dawać zawodnikom swobodę wchodzenia za linię obrony i podłączania się do akcji. Żeby to było możliwe, musimy być bardzo mocni w reakcji po stracie. Dzisiaj, zarówno w centrum boiska, jak i w naszej strukturze asekuracji, która ma zatrzymywać kontry rywala, było to na dobrym poziomie. Wciąż mamy dużo pracy i wiele elementów do poprawy, ale uważam, że jakością gry w tym sparingu możemy uznać ten pierwszy tydzień przygotowań za udany - analizował po zakończeniu spotkania szkoleniowiec. 

Piłkarze Radomiaka Radom po niespełna tygodniu przygotowań na własnych obiektach, ruszają na zgrupowanie do Portugalii. Poleci na nie 25 piłkarzy. Miało 27, ale z powodu kontuzji z kadry na obóz wyleciał Mikołaj Molendowski, a Ibrahima Camara nie otrzymał ostatecznie zgody od prokuratury na wyjazd. 

- Oczywiście nie mogę ingerować w decyzje prawne. Ibrahima, jest teraz w fazie, w której musi podnieść swoje parametry fizyczne. Najlepiej robi się to, grając z drużyną i trenując z piłką, tak jak my to robimy. Teraz będzie to niemożliwe, więc przygotowaliśmy dla niego plan indywidualny z monitoringiem, podobny do tego, który stosowaliśmy z zawodnikami podczas urlopów. Po intensywności naszej gry widzimy, że plany są wykonywane na dobrym poziomie. Ibra będzie miał też fizjoterapeutę, który będzie go wspierał w realizacji planu. Ewentualnie może mieć też jednostki piłkarskie, bo w klubie mamy trenerów, którzy mogą w tym pomóc. Tak więc taki jest pomysł, aby maksymalnie przygotować go do powrotu do gry z drużyną - wyjaśnił Feio. 

Jan Grzesik podkreślił, że pierwsze dni po urlopach piłkarze przepracowali bardzo sumiennie. - Ten tydzień był bardzo intensywny. Mieliśmy testy motoryczne, zajęcia z zakresu mobilności oraz normalne treningi. Sztab ułożył to w taki sposób, że poszczególne grupy zawodników realizowały konkretne zadania. Od początku było więc bardzo wymagająco. Również indywidualne rozpiski były bardziej intensywne niż wcześniej. Taki był zamysł, żeby od pierwszych dni przygotowań wejść w wysokie obciążenia. Nastroje przed zgrupowaniem są dobre, choć martwi nas kontuzja Mikołaja i brak Ibrahima - dodał.

Nad czym Zieloni będą pracować podczas zgrupowania w Portugalii? - Chcemy stale podnosić intensywność i tempo. Intensywność to nie jest tylko bieganie. To także szybkość podejmowania decyzji, tempo operowania piłką oraz zrozumienie gry, zarówno z piłką, jak i bez niej. Ten okres był dla nas czasem powtórzenia i przypomnienia elementów w różnych fazach i subfazach gry, które były naszą mocną stroną albo które chcemy dalej rozwijać. Teraz wchodzimy w obóz przygotowawczy z pewną bazą i do tego, co już mamy, będziemy dokładać nowe elementy. One mają sprawić, że będziemy drużyną bardziej konkurencyjną i lepiej przygotowaną na różne scenariusze meczów - wyjaśnił Goncalo Feio.

Podczas obozu w Portugalii Zieloni zagrają z dwoma tamtejszymi zespołami, ale też z afrykańskim sparingpartnerem z Rabatu z Maroko. - Cieszę się, że zagramy z drużynami z innych kultur piłkarskich. Zależało nam na tym, żeby sprawdzić się z zespołami z innych krajów i innych stylów gry. To drużyny, które pod względem techniki operowania piłką prezentują dobrą jakość. Wybór sparingpartnerów był też podyktowany logistyką – ze względu na miejsce wyjazdu naturalnie musieliśmy zagrać z drużynami, które tam są. Myślę, że przeciwnicy stworzą nam sytuacje, do których nie jesteśmy przyzwyczajeni, pokażą różne scenariusze gry i pozwolą nam zobaczyć, nad czym jeszcze możemy pracować i gdzie się poprawić - mówił szkoleniowiec Radomiaka. 

To pierwsze od dawna tak spokojne okienko transferowe w Radomiaku Radom. Drużyna może w spokoju przygotowywać się do rundy wiosennej.

- To jest właściwie pierwsze okienko odkąd jestem w Radomiaku, które przebiega tak spokojnie. Wynika to z tego, że mamy bardzo mocną kadrę. Na każdej pozycji są co najmniej dwaj zawodnicy o wysokiej jakości, więc rywalizacja o miejsce w składzie jest duża. Brak większych zmian to dla nas plus. Utrzymujemy zespół, który dopiero co zaczął się zgrywać z nowym trenerem i sztabem. Ten proces już przynosi efekty i z czasem na pewno będzie to wyglądało jeszcze lepiej - powiedział Grzesik. 

Radomiak ostatecznie nie rozegra zaplanowanego pierwotnie na 24 stycznia meczu kontrolnego z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W zamian w terminarzu sparingów pojawiło się spotkanie ze Stalą Rzeszów, które zostanie rozegrane 31 stycznia, a więc dzień po ligowym meczu z Arką Gdynia. - Chcemy, żeby jak najwięcej piłkarzy utrzymało maksymalny rytm meczowy. Ten sparing będzie więc okazją dla tych, którzy w meczu z Arką nie zagrają lub spędzą na boisku mniej czasu, żeby przedłużyć okres grania i przygotowania. Sezon jest długi, i tak jak często powtarzam w swojej drużynie, nie patrzę na zespół tylko przez pryzmat pierwszej jedenastki i reszty. Zawsze myślę o drużynie jako całości. W różnych momentach sezonu zawodnicy mogą zaczynać od początku, mogą być na ławce, mogą pauzować za kartki lub z powodu kontuzji. Im więcej piłkarzy utrzymamy w wysokiej formie i rytmie gry, tym mocniejsza jest nasza drużyna - podkreślił Feio. 

Zgrupowanie Radomiaka w Portugalii potrwa do 20 stycznia. 

Powiązane galerie zdjęć:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama