Dla Michała Cieślaka walka w Szczecinie będzie drugim tegorocznym pojedynkiem. W pierwszej walce wychowanek Broni Radom znokautował byłego pretendenta do tytułu mistrza świata Portorykańczyk Francisco Palacios. Do walki doszło na gali Polsat Boxing Night w Tauron Arenie w Krakowie (więcej na temat tej walki przeczytaj TUTAJ).
Radomianin do występów w Szczecinie przygotowywał się m.in. na sparingach z Krzysztofem Włodarczykiem. - Okres przygotowawczy oceniam pozytywnie. Jestem w dobrej formie i zrobię wszystko, żeby odnieść kolejne zwycięstwo przed czasem. Sparingi z „Diablo” dużo mi dały – powiedział Michał Cieślak.
Rywalem Cieślaka w Szczecinie będzie niepokonany Rosjanin Aleksander Kubich. - To pięściarz z dobrym rekordem. Oglądałem kilka jego walk i uważam, że jest bardzo chaotyczny. Będzie trzeba go pogonić po ringu i znokautować – wyjaśnił wychowanek Broni Radom.
Poza Cieślakiem na gali w Szczecinie wystąpi m.in. Krzysztof Włodarczyk. „Diablo” w walce wieczoru zmierzy się z Kaiem Kurzawą. Na tej samej gali swoje umiejętności zaprezentują jeszcze Krzysztof Zimnoch i Paweł Stępień.
Michał Cieślak ma już plany na dalszą część roku. Po występie w Szczecinie radomianin planuje trzytygodniowy odpoczynek, a później zacznie przygotowania do wrześniowej walki. - Mam nadzieję, że wrócę do ringu na gali w Radomiu. Jeszcze nic nie jest pewne, ale szykowana jest gala w rodzinnym mieście, więc na pewno nie może mnie tak zabraknąć – powiedział Cieślak. - A po gali w Radomiu przyjdzie czas na listopadowe Polsat Boxing Night – dodał bokser.













