Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 20 stycznia 2026 03:49
Reklama

Z Irlandii dla Radomia

Zbiórkę pod nazwą "Kerry for Ukraine" zorganizowali Polacy mieszkający w mieście Killarney na południowym zachodzie Irlandii. Tir pełen leków, ubrań, środków higienicznych i artykułów dla dzieci pokonał ponad 2,5 tys. km i dotarł przed weekendem do Radomia.
Z Irlandii dla Radomia

Źródło: fot. Facebook MSS, Kerry For Ukraine

Kerry to jeden z regionów w Irlandii. To właśnie mieszkającym tam Polakom, w niedługim czasie udało się zebrać ok. 200 palet darów, które trafiają na Ukrainę i dla uchodźców w Polsce. - Tuż po wybuchu wojny, trzech kolegów postanowiło zorganizować pomoc – mówi Tomasz Loch, wolontariusz z Kamienicy Deskurów, który zainicjował przyjazd tira do Radomia. - Grupa szybko rozrosła się do ok. setki osób i dwóch Ukrainek na co dzień mieszkających w Irlandii.

Darczyńcami byli Polacy i Irlandczycy, zarówno osoby prywatne jak i duże firmy. W sumie do naszego miasta przyjechały 23 palety wypełnione lekarstwami, środkami higieny, kocami, latarkami, kołdrami czy artykułami dla dzieci. - Do organizatorów zbiórki udało mi się dotrzeć za pośrednictwem WOŚP w Dublinie. Poinformowałem o tym włodarzy naszego miasta – mówi Tomasz Loch. - Bardzo się cieszą, że pierwszy transport dotarł do Radomia w nocy z poniedziałku na wtorek dla osób potrzebujących pomoc. Jestem w stałym kontakcie z dublińskim WOŚP-em i organizatorami zbiórki „Kerry for Ukraine” i mam nadzieję że takich transportów będzie więcej. Część z pewnością trafi na Ukrainę z kolejnym transportem organizowanym z Kamienicy Deskurów. Do tej pory miejski punkt pomocy, zlokalizowany w Kamienicy Deskurów, udzielił wsparcia już ok. 3 tys. osób.

 

Dary do Radomia przywiózł zatrudniony w irlandzkiej firmie transportowej ukraiński kierowca Aleks. - Był bardzo wzruszony tym, co zobaczył w Kamienicy Deskurów - relacjonuje Tomasz Loch. - Na miejscu pomagał wolontariuszom, został poczęstowany ciepłym posiłkiem. Udało się nawet umówić go na darmową wizytę u fryzjera. Chociaż w ten sposób mogliśmy mu podziękować.

Pan Aleks spędził w Radomiu weekend. Deklaruje, że kiedy tylko jego kontrakt się zakończy, wróci do Ukrainy walczyć o wolność.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama