Zobacz też: "W maju zamówień nie będzie". Czarnek protestuje w Radomiu
Fabryka Broni wyjaśnia. "Naturalne przejścia nie oznaczają wstrzymania działalności"
Przypomnijmy, Czarnek podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed fabryką straszył grupowymi zwolnieniami. - Właśnie kończą się ostatnie zamówienia. W maju już zamówień nie będzie. W tej sytuacji temu zakładowi grozi zwolnienie 140 pracowników - powiedział kandydat na premiera Prawa i Sprawiedliwości.
Z kolei dzień później na oficjalnej stronie Fabryki Broni "Łucznik" pojawiło się odniesienie do wystąpienia Czarnka. Na wstępie spółka przekazała, że "część tez przedstawionych przez polityka jest niezgodna z rzeczywistością i wprowadza opinię publiczną w błąd".
"Fabryka Broni realizuje obecnie kontrakty nie tylko obejmujące dostawy pistoletów VIS 100 do końca listopada 2026 r., ale także zamówienia na karabinki GROT i pistolety VIS 100 w latach 2027–2029 oraz granatniki podwieszane w okresie 2026–2029. Dodatkowo, na finalnym etapie znajdują się uzgodnienia techniczne umożliwiające wprowadzenie na wyposażenie Sił Zbrojnych RP najnowszej wersji karabinka GROT A3. Produkcja zakładu prowadzona jest w sposób ciągły, w oparciu o aktualny portfel zamówień, a naturalne przejścia pomiędzy kolejnymi etapami realizacyjnymi nie oznaczają wstrzymania działalności." - czytamy na stronie fabrykabroni.pl.
Zobacz też:
Czarnek niejednokrotnie minął się z prawdą. "Nie oddaje rzeczywistego procesu rozwoju"
Czarnek, który kilka tygodni temu został ogłoszony kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera, ocenił, że dzięki inwestycjom zrealizowanym w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy, możliwości produkcyjne Fabryki Broni "Łucznik" w Radomiu wzrosły do 80 tysięcy karabinków GROT rocznie.
"Należy wskazać, że poziom 80 000 karabinków rocznie został osiągnięty dopiero po oddaniu do użytkowania w listopadzie 2025 r. nowej hali produkcyjnej oraz jej doposażeniu w nowoczesny park maszynowy. Sugestia, że obecne możliwości produkcyjne są wyłącznie efektem działań poprzednich rządów, jest uproszczeniem i nie oddaje rzeczywistego, wieloetapowego charakteru procesu rozwoju Spółki." - napisano w wyjaśnieniu opublikowanym na portalu.
Jednocześnie Łucznik stoi na stanowisku, że sugestie o planowanych zwolnieniach nie mają odzwierciedlenia w sytuacji spółki.
Zobacz też:














Napisz komentarz
Komentarze