W piątek, 16 października wojewoda mazowiecki - Konstanty Radziwiłł, zlecił Radomskiemu Szpitalowi Specjalistycznemu zapewnienie 200 łóżek dla pacjentów z koronawirusem, w tym 10 łóżek intensywnej terapii. Szpital działania podjął natychmiastowo, choć przypomnijmy, że z końcem tygodnia w szpitalu przy Tochtermana przebywało ok. 300 pacjentów, a miejsc w szpitalu jest 500.
- Przewieźliśmy kilka osób do szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą, Kozienicach. Jednak miejsc w szpitalach w regionie cały czas jest niewiele. Część pacjentów została wypisana do domu - to osoby, które nie wymagają kontynuacji leczenia w szpitalu. W placówce mamy również pacjentów, którzy są świeżo po operacjach i muszą jeszcze pozostać w szpitalu - poinformowała Elżbieta Cieślak, rzecznik Radomskiego Szpitala Specjalistycznego.
Dyrekcja szpitala zwróciła się z prośbą do Ministra Zdrowia o wskazanie miejsc w innych szpitalach, do których możliwe będzie skierowanie pacjentów z Radomia, a także o to, które oddziały miałyby przestać funkcjonować.
- Na ten moment jeszcze nie zamknęliśmy żadnego oddziału i nie przeznaczyliśmy go w pełnej mierze dla pacjentów z koronawirusem, ale tutaj sytuacja jest dynamiczna, więc do końca dnia może się to zmienić - mówi rzecznik szpitala - cały czas trwa praca na oddziałach. Tworzymy śluzy, przenosimy sprzęt, tworzymy strefy czyste i brudne, więc jest to powrót do sytuacji sprzed kilku tygodni - dodaje Elżbieta Cieślak.
Szpital informuje, że większość łóżek dla zakażonych pacjentów znajdzie się w głównej bryle budynku.













Napisz komentarz
Komentarze