Był dokładnie siódmy dzień marca, kiedy Radomiak w meczu o punkty rywalizował na wyjeździe z GKS-em. O ile do przerwy gole nie padły, tak dość szybko po zmianie stron, dwukrotnie do bramki jastrzębian trafił Patryk Mikita.
Nic wówczas nie wskazywało na to, że Zieloni mogą w tym pojedynku stracić oczka, tym bardziej, że korzystny dwubramkowy rezultat przyjezdni utrzymywali jeszcze do 76. minuty! Od tego momentu nastąpił zryw miejscowych, a ich rywale z Radomia, zupełnie stanęli. Efekt był taki, że po ostatnim gwizdku arbitra z kompletu punktów cieszyli się gospodarze! Co więcej, było to ostatnie domowe zwycięstwo zawodników z Jastrzębia, aż do dziś.
GKS na inaugurację rozgrywek Fortuna 1. Ligi przegrał 0:4 z Arką Gdynia. W drugiej kolejce, w której radomianie mieli pauzę podopieczni Pawła Ściebury zaprezentowali się dużo lepiej, ale i tak przegrali w Kielcach z Koroną (było 2:3).
Niewykluczone, że w zespole z Radomia szansę debiutu otrzyma Damian Gąska. 23-letni ofensywny pomocnik w trakcie tygodnia podpisał kontrakt z czwartym zespołem ostatniego sezonu i został ze Śląska Wrocław wypożyczony na okres jednego roku. Poza nim wszyscy zawodnicy Radomiaka są zdrowi i do dyspozycji trenera Dariusza Banasika.
Mecz GKS-u z Radomiakiem rozpocznie się w piątek o godz. 16.














Napisz komentarz
Komentarze