Choć rozgrywki IV ligi mazowieckiej wystartowały miesiąc temu, to dopiero w środę na boisko po raz pierwszy wybiegli zawodnicy Pilicy Białobrzegi. Podopieczni Tomasza Grzywny mierzyli się z beniaminkiem Hutnikiem Huta Czechy. Wynik już w siódmej minucie otworzył Kamil Czarnecki. Wówczas mogło się wydawać, że kolejne bramki dla miejscowych będą jedynie kwestią czasu, ale jak się miało okazać, te już nie padły. Ostatecznie białobrzeżanie, którzy do końca rozgrywek – łącznie z Pucharem Polski grać będą co trzy dni, zainkasowali komplet oczek. Bohaterem tego widowiska okazał się bramkarz Pilicy Marcin Pieniążek, który pod koniec meczu obronił rzut karny.
Z trzech punktów cieszyli się również podopieczni Marcina Sikorskiego. Zamłynie w trzecim domowym meczu ostrzyło sobie apetyty na kolejne zwycięstwo. Tym razem ich rywalem były rezerwy Pogoni. Siedlczanie do przerwy utrzymywali korzystny, bo bezbramkowy remis. Przełomowy moment nastąpił pomiędzy 66., a 72. minutą. Wówczas gospodarze zdobyli trzy gole. Jak się miało okazać, nie były to ostatnie bramki tego meczu. W 88. minucie Mateusz Kubica uzyskał swoją drugą i zarazem czwartą bramkę dla Zamłynia, a wynik w doliczonym czasie ustalił Sebastian Bober.
O ile Pilica i Zamłynie wykorzystało atut własnego boiska, tak zupełnie zawiódł Proch. Drużyna z Pionek, która była sprawcą największej niespodzianki ostatniej kolejki (wygrała w Przysusze z Oskarem przyp. Red.) tym razem przed własną publicznością uległa Podlasiu Sokołów Podlaski.
Wyniki zaległych meczów IV ligi gr. radomsko-siedleckiej
Pilica Białobrzegi – Hutnik Huta Czechy 1:0 (1:0), Zamłynie Radom – Pogoń II Siedlce 4:1 (0:0), Proch Pionki – Podlasie Sokołów Podlaski 0:2 (0:1).















Napisz komentarz
Komentarze