Były już oszustwa metodą na wnuczka, policjanta czy agenta specjalnego prowadzącego śledztwo. Tym razem oszuści wzięli na cel osoby, które mogą być zainteresowane skorzystaniem z bonów turystycznych. Polski Bon Turystyczny to forma wsparcia finansowego polskich rodzin z dziećmi, a także krajowej branży turystycznej. Został wprowadzony przez rząd w związku z trudną sytuacją tego sektora wywołaną epidemią Covid-19.Oszuści podają się za właścicieli hoteli czy ośrodków wypoczynkowych i proszą o przelew w zamian za wakacyjną ofertę.
- Oszuści przyjęli nową metodę. Dzwonią do potencjalnych klientów, podają się za właścicieli obiekt, w którym można spędzić urlop. Oferują wypoczynek, jednak utrzymują, że warunkiem skorzystania z bonu jest przelanie części pieniędzy w ramach zaliczki. Są to oczywiście fikcyjne propozycje - mówi mł. asp Aleksandra Calik z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu.
Obecnie na celowniku oszustów znajdują się też osoby, które mogą być rodzicami. Sprawcy dzwonią do potencjalnych ofiar i podając się, np. za pracowników Ministerstwa Rozwoju. To jednak nie koniec - oszuści w ostatnim czasie postanowili także podawać się za pracowników banku.
Policja przypomina, że żaden bank nie będzie prosił o podanie danych do zalogowania się w bankowości internetowej. Zawsze przed podjęciem decyzji o przesłaniu jakichkolwiek pieniędzy, warto doradzić się innej osoby, dokonać sprawdzenia na oficjalnej stronie instytucji lub skorzystać z pomocy policji.













Napisz komentarz
Komentarze