Radomiak tak jak zapowiadał trener Dariusz Banasik w Kielcach wyszedł w wydaje się optymalnym na dany moment ustawieniu. W bramce pojawił się Mateusz Kryczka, który zastąpił kontuzjowanego Mateusza Kochalskiego, a rolę jedynego młodzieżowca pełnił stoper Kacper Pietrzyk.
Za to w ataku przeciwko swoim byłym kolegom zagrał Maciej Górski, który w drugim kolejnym sparingu chciał się wpisać na listę strzelców.
Jako pierwsi wynik otworzyli gospodarze. Na bocznym, ale naturalnym boisku do bramki „Zielonych” trafił Marcin Cebula. Radomianie nie zamierzali tanio sprzedawać skóry i dążyli do odrobienia strat. To im się udało, bo ofensywną akcją, ale zakończoną strzałem w słupek popisał się Patryk Mikita. Na szczęście w odpowiednim miejscu znalazł się Damian Abramowicz, którego dobitka okazała się skuteczna.
Po przerwie emocji, ani też kolejnych bramek nie brakowało. Ponownie na prowadzenie wyszli przedstawiciele Ekstraklasy (gol nowego nabytku Bojana Cecarića), ale w 70. minucie miejscowego golkipera także uderzeniem piłki głową pokonał Damian Nowak.
Zaledwie pięć minut później precyzyjnym uderzeniem futbolówki pod poprzeczkę popisał się sprowadzony zimą Merveille Fundambu.
To jednak nie on Nowak został bohaterem sparingu, zdobywając dwie kolejne bramki dla „Zielonych”, a kielczanie odpowiedzieli tylko jednym trafieniem.
Był to ostatni mecz kontrolny dla kielczan, którzy już 8 lutego zagrają o punkty z Górnikiem Zabrze. Z kolei radomianie udadzą się teraz na zgrupowanie do Włoch, a po przyjeździe z niego zagrają z Górnikiem Łęczna i GKS-em Bełchatów.
Korona Kielce – Radomiak Radom 3:5 (1:1)
Bramki: Cebula, Cecarić 2 – Nowak 3, Abramowicz, Fundambu.
Radomiak: Kryczka - Abramowicz, Cichocki, Pietrzyk, Banasiak, Kaput, Karwot, Makowski, Leandro, Mikita, Górski oraz Świdzikowski, Nowakowski, Nowak, Sokół, Fundambu, Jakubik.













Napisz komentarz
Komentarze