Szczęście nie sprzyja Mateuszowi Radeckiemu. Były zawodnik Radomiaka Radom odniósł uraz w spotkaniu Śląska Wrocław z Legią Warszawa i czeka go dłuższa przerwa od gry. Pomocnik w spotkaniu z Legią opuścił boisko z kontuzją. Okazało się, że Radecki uszkodził łękotkę. 25-latek przeszedł zabieg artroskopii kolana, a teraz czeka go czterotygodniowa rehabilitacja.
Dla Radeckiego nie jest to dobra informacja, bo wiosną był czołową postacią Śląska Wrocław. Dla walczącej o utrzymanie drużyny z Wrocławia zdobył ważne gole w starciach z Zagłębiami z Sosnowca i Lubina. Skutecznością błyszczał także w sparingach. To efekt zmian wprowadzonych przez trenera Vitezslava Latickę, który ustawia go bardziej ofensywnie. Szkoleniowiec Śląska widzi w Radeckim nawet... napastnika! – Wyobrażam sobie, że przyjdzie dzień, kiedy zagra w ataku, choć mamy tam dwóch bardzo dobrych doświadczonych zawodników – mówi Czech w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
To pierwszy tak poważny uraz w karierze Mateusza Radeckiego. Jeśli rehabilitacja przebiegnie zgodnie z planem, radomianin wróci do gry dopiero w rundzie dodatkowej bieżącego sezonu.












