Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 20:10
Reklama

Strażnicy uratowali psa, który wpadł do studni

We wtorek 26 lutego o godzinie 9.45 do dyżurnego Straży Miejskiej w Radomiu wpłynęła anonimowa informacja dotycząca pisków i skamlania dochodzących z jednej z ogrodzonych i niezamieszkałych posesji przy ulicy Leopolda Pac – Pomarnackiego w dzielnicy Młynek Janiszewski w Radomiu.

Niezwłocznie na miejsce zdarzenia dyżurny Straży Miejskiej w Radomiu zadysponował Ekopatrol Straży Miejskiej. Po przybyciu na miejsce zgłoszenia strażnicy zastali zamkniętą i zabezpieczoną, niezamieszkałą posesję. Funkcjonariusze Straży Miejskiej w Radomiu ustalili właścicieli i telefon do jednego z nich. Podczas rozmowy ustalono, że na działce nie ma i nie było żadnych zwierząt, ale jeżeli jest takie zgłoszenie to podejmujący interwencję mogą ją sprawdzić. W trakcie kontroli posesji strażnicy zauważyli studzienkę wystającą spod gęsto posadzonych tui. Studzienka (sucha studnia rewizyjna) miała około 3,5 metra głębokości a na jej dnie leżał czarno – biały pies. Jeden ze strażników asekurowany przez partnera opuścił się do studzienki. Przy pomocy chwytaka udało mu się wyciągnąć psa na powierzchnię. Pies był bardzo wystraszony, wychudzony i odwodniony. Stan zwierzęcia wskazywał na to iż przebywał w studni co najmniej kilka dni.

Strażnicy z Ekopatrolu natychmiast przewieźli uratowanego pieska do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, gdzie został poddany obserwacji i nawodnieniu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama