Wiele wskazuje na to, że w zimowym okienku transferowym do Radomiaka Radom nie trafi już żaden napastnik. Mało tego, być może "Zielonych" nie zasili już żaden piłkarz. Nie oznacza to jednak, że sztab szkoleniowy przestał monitorować sytuację na rynku, w poszukiwaniu ewentualnego wzmocnienia. Obecnie żaden zawodnik nie jest bliski dołączenia do radomskiego klubu, ale do zamknięcia okienka pozostał jeszcze tydzień, w trakcie którego może nadarzyć się okazja do zatrudnienia wartościowego zawodnika.
- Zgłaszają się do nas piłkarze, którzy chcieliby u nas grać. Mamy jeszcze tydzień na podejmowanie decyzji, jeśli trafi się szansa na sprowadzenie dobrego zawodnika w dobrej cenie, albo wypożyczenie jakiegoś piłkarza, to czemu z niej nie skorzystać? Nie zamykamy się na żadne rozwiązanie - komentuje trener Dariusz Banasik.
W ostatnim czasie w klubie istniało zainteresowanie jednym napastnikiem, ale temat nie był na tyle bliski finalizacji, by określać go mianem możliwego transferu.
W klubie prawdopodobnie zostanie młody pomocnik, Konrad Witkowski, który był z zespołem we Włoszech. - Oficjalnej decyzji jeszcze nie ma, ale na dziś będzie grał w drugiej drużynie - zdradza szkoleniowiec "Zielonych". Na czwartoligowym froncie Witkowski ma już doświadczenie, bo jesienią wystąpił w 13 meczach ligowych lidera grupy północnej mazowieckich rozgrywek, Huraganu Wołomin.













