Zamykanie bram
Skarżą się czytelnicy, że niektórzy dozorcy domowi zamykają zbyt wcześnie, bo już o godzinie 10 wieczorem, a nawet i wcześniej bramy.
Przepisy przewidują, iż w porze zimowej bramy domów winny być zamykane o godz. 101/2 wiecz., a w porze letniej o godz. 11 wieczorem. O każdym wypadku wcześniejszego zamykania bram, lokatorzy winni meldować w Komisarjacie policji.
Słowo nr 20, 25 stycznia 1930
Rocznica Styczniowa w Garnizonie
Dnia 22 stycznia r. b. jako w 67 rocznicę Powstania 1863 r. odbyła się staraniem Polskiego Białego Krzyża w Świetlicy Żołnierskiej 72 p. p. uroczystość, która podniosła niechybnie w naszych żołnierzach uczucie patrjotyzmu i wzbudziła cześć dla bohaterów próby zrzucenia z siebie nienawistnego jarzma moskiewskiego.
Po odegraniu przez orkiestrę wojskową odpowiednich na tę uroczystość utworów – p. dyr. Małuja wypowiedział do zebranych odczyt, w którym zwrócił m.in. uwagę słuchaczy na to, że właśnie na terenie zajmowanych przez 72 pułk koszar, nastąpiło stracenie przez moskali pięciu wybitnych powstańców z Czachowskim na czele.
Na zakończenie uroczystości uczniowie wypowiedzieli kilka deklamacyj.
Słowo nr 23, 29 stycznia 1930
Przebił nożem
Żbirowska Helena – Nowy Świat 18, zameldowała, że syna jej Antoniego przebił nożem Drożdż Franciszek, zamieszkały przy ul. Nowy Świat 20. Poszwankowanego umieszczono w szpitalu Starozakonnych.
Słowo nr 23, 29 stycznia 1930
Groźny pożar na wsi
W nocy z 23 na 24 stycznia b. r. we wsi kolonja Klonów, gminy Kuczki, w zagrodzie Banasika Wojciecha wybuchł pożar, wskutek czego spalił się dom mieszkalny, obora, a także z inwentarza żywego krowa i drób. Straty wynoszą 20.000 zł.
Pożar powstał z powodu wadliwego komina.
Słowo nr 23, 29 stycznia 1930
„Chiromant”
Co jakiś czas nawiedzają nasze miasto różni tajemniczy wróżbici, cudowni uzdrawiacze i t. p., krótko mówiąc, wyłudzacze ciężko zdobywanego grosza. Poprzedza ich oczywiście reklama, budząca swym stylem i językiem wprost odrazę. Mamy przez sobą ulotkę, oznajmiającą właśnie przybycie do naszego miasta jednego z takich „mistrzów”. W ulotce tej czytamy dosłownie m. in.: „słynny chiromant, telepat...” Już ta jedna próbka wystarcza, by nabrać odpowiedniego wyobrażenia o tym panu. Ulotkę tą drukowano w drukarni D. Szajnbauma, Radom Rynek 10.
Czy nie ma władzy, któraby zabroniła wypuszczania druków pisanych w języku polskim nie po polsku, a takiego „pana telepata” zmusiła do wyjazdu do Pipidówki?
Słowo nr 23, 29 stycznia 1930
Z więzienia na urlop
Donoszą nam z miasta, że znany awanturnik i postrach ulicy Podjazdowej, niejaki Piwowar, odsiadujący w tutejszem więzieniu karę za różne swe sprawki, został z więzienia wypuszczony na czasowy urlop zdrowotny.
Ulica Podjazdowa zwraca się za naszem pośrednictwem o opiekę miarodajnych władz, Piwowar bowiem może zapragnąć wykorzystać urlop w kierunku wypróbowania wypoczętych mięśni – a wtedy...
Słowo nr 26, 1 lutego 1930
KRONIKA POŻARNICZA
- Dnia 3.I r.b. O g. 4.30 rano spalił się w Stromcu wiatrak W. Sielskiego. Przyczyna pożaru niewiadoma. Akcję ratunkową prowadziła Och. Straż Pożarna ze Stromca.
- Ochotnicza Straż Pożarna w Radomiu sprowadziła syrenę elektryczną, która w najbliższym czasie zostanie zamontowana na wspinalni przy 1-ym oddziale t. j. na ul. Długiej.
Słowo nr 26, 1 lutego 1930














Napisz komentarz
Komentarze