Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
piątek, 2 stycznia 2026 06:21
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Sztuka na ekranie: Michał Anioł. Miłość i śmierć

Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia zaprasza na pokaz z cyklu Sztuka Na Ekranie - Michał Anioł. Miłość i śmierć. Pokaz odbędzie się w najbliższą niedzielę, 20 stycznia.

Nakręcony przy okazji znakomitej wystawy w National Gallery w Londynie film prezentuje opowiedzianą na nowo, pełną mało znanych faktów biografię Michała Anioła Buonarrotiego, który wraz z Leonardem da Vinci, jest uważany za jednego z największych artystów epoki renesansu – a może i wszechczasów. Z tej perspektywy Michał Anioł jawi się jako artysta nowoczesny, geniusz totalny, który z równą maestrią przejawiał się w dziedzinie malarstwa (rysunki i freski), rzeźby i architektury.

Jego arcydzieła należą do najważniejszych obiektów światowego dziedzictwa: powszechnie uwielbiany posąg Dawida we Florencji, freski na sklepieniu i ścianie ołtarzowej w Kaplica Sykstyńskiej w Rzymie, oraz tzw. „Madonna Manchester”, czyli „Maria z Nazaretu”, znajdująca się obecnie w National Gallery.

Film Phila Grabsky’ego trafi z pewnością do serc tych, na których wyobraźnię działa gigantyczna twórczość Michała Anioła i jego namiętna natura oraz burzliwe dzieje życia i twórczości.

Pokaz odbędzie się w najbliższą niedzielę, 20 stycznia o godz. 16.00. Przedsprzedaż biletów rusza od środy (16 stycznia) w cenie 20 zł.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama