Dyżurny Straży Miejskiej niezwłocznie skierował na miejsce zdarzenia patrol, który skontaktował się ze zgłaszającym aby ten wskazał miejsce, w którym był przywiązany duży i agresywny pies. - Pies był przestraszony, przywiązany do drzewa bardzo krótką linką i miał bardzo ograniczone ruchy. Posiadał kaganiec oraz uprząż. Nie było możliwości podejścia do zwierzęcia, bo każdy ruch, gest w jego stronę prowokował nową falę agresji. Rzucał się w kierunku osób próbujących mu pomóc. W związku z tym iż pies nie uspokajał się strażnicy wezwali na miejsce lekarza weterynarii i poprosili o pomoc w jego opanowaniu za pomocą strzelby ze środkiem uspokajającym – informuje radomska straż miejska.
Po kilku minutach przybyły na miejsce interwencji lekarz weterynarii zaaplikował zwierzęciu leki uspokajające. - Po około 15 minutach pies spuścił łeb i można było podjąć czynności służbowe. Psa odcięto od drzewa i przeniesiono do klatki celem przetransportowania do schroniska. Po przewiezieniu strażnicy sprawdzili czy posiada chipa. Okazało się, że pies posiada właściciela. W związku z tym sporządzono szczegółową dokumentacje służbową, którą przewieziono do III Komisariatu Policji, gdzie również zgłoszono zawiadomienie o znęcaniu się nad zwierzęciem – czytamy na stronie straży miejskiej.
Czynności w sprawie prowadzi III Komisariat Policji przy ulicy Batalionów Chłopskich w Radomiu.















Napisz komentarz
Komentarze