Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 17 stycznia 2026 02:40
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Najpierw ją udusił, potem podpalił mieszkanie. Akt oskarżenia dla Macieja Z.

Początkowo sądzono, że ok. 60-letnia kobieta zginęła w pożarze. Okazało się jednak, że najpierw została uduszona, a mieszkanie zostało podpalone celowo. Maciej Z. W płomieniach zostawił też psa kobiety, który zginął tragiczną śmiercią. Do zdarzenia doszło w grudniu ubiegłego roku, teraz do sądu trafił akt oskarżenia. Mężczyźnie prokuratura postawiła w sumie sześć zarzutów, nie tylko odnośnie morderstwa; część jest w warunkach recydywy.

Prokurator postawił 32-letniemu Maciejowi Z. sześć zarzutów. - Pierwszy dotyczy pozbawienia życia Alicji K., którą udusił zasłaniając jej usta i drogi oddechowe apaszką. Czyn jest kwalifikowany z art. 148 & 1 Kodeksu Karnego, za który sprawcy grozi kara co najmniej 8 lat pozbawienia wolności, 25 lat pozbawienia wolności bądź też dożywotniego więzienia – mówi prokurator Beata Galas, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu. - Z ustaleń w sprawie wynika, że pożar był czynnością następną, więc sprawca miał na celu zamaskowanie śladów zabójstwa kobiety.

Drugi zarzut dotyczy śmierci psa Alicji K. - Życie stracił W sposób szczególnie okrutny, bowiem sprawca, po dokonaniu zabójstwa i po umyślnym podpaleniu mieszkania, zamknął je na klucz zostawiając w środku psa. Jak wykazała sekcja przeprowadzona w toku śledztwa, zwierzę udusiło się dymem, który powstał na skutek pożaru – wyjaśnia Galas. - Czyn dotyczący uśmiercenia psa ze szczególnym okrucieństwem jest kwalifikowany z art. 35 ustęp 1 i 2 Ustawy o Ochronie Zwierząt i jest zagrożony karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Trzeci zarzut dotyczy spowodowania zniszczeń w wyniku umyślnego podpalenie mieszkania, które oszacowano powyżej 10 tys. zł (kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności). Kolejny dotyczy przywłaszczenia dokumentów tożsamości i prywatnych zamordowanej Alicji K.; czyn jest też zagrożony karą od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

Ostatnie dwa zarzuty nie są związane z pożarem, do którego doszło w 6 grudnia 2017 roku w bloku przy ul. Kolberga. Chodzi o ustną umowę, jaką oskarżony zawarł z jednym z małżeństw ws. remontu mieszkania. Mężczyzna przyjął zaliczkę w wysokości 1,5 tys. zł, ale z umowy się nie wywiązał, a pieniądze przepadły (od sześciu miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności). Ostatni zarzut dotyczy pobicia i spowodowania lekkich obrażeń ciała u Mikołaja Z, ojca oskarżonego. - Do zdarzenia doszło w czerwcu 2017 roku, a czyn zagrożony jest karą grzywny ograniczenia wolności bądź też pozbawienia wolności do lat dwóch – wyjaśnia rzecznik radomskiej prokuratury.

Prokuratura zaznacza, że zarzuty, które dotyczą przestępstw przeciwko mieniu, czyli uszkodzenie w wyniku podpalenia, przywłaszczenie dokumentów czy też oszustwo, zostały zarzucone oskarżonemu w warunkach recydywy. - Maciej Z. był w przeszłości karany za podobne, umyślne przestępstwa, stąd też wymiar kary w zakresie tych czynów na pewno będzie surowszy – podkreśla Beata Galas. - Oskarżony nie przyznał się do popełnienia czterech czynów, czyli tych dotyczących mieszkania i kobiety, natomiast przyznał się do popełnienia dwóch ostatnich. Skorzystał natomiast z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Maciej Z. W toku śledztwa był poddany badaniom psychiatrycznym i obserwacji. Biegli nie znaleźli podstaw, by wykluczyć czy ograniczyć poczytalność mężczyzny w chwili morderstwa. - Uznali, że w zakresie zarzucanych oskarżonemu czynów miał zachowaną pełną poczytalność – podkreśla radomska prokuratura.

Akt oskarżenia został skierowany do sądu 14 listopada. Jeszcze nie jest znany termin pierwszej rozprawy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Hycel 29.11.2018 19:22
szkoda psa...

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
klaps 29.11.2018 15:25
na latarnię bydlaka

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama