Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
sobota, 17 stycznia 2026 17:17
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Skra - Radomiak. Rewanże czas zacząć

Pierwszym meczem rundy rewanżowej dla Radomiaka będzie wyjazd do Częstochowy. Tam, na sztucznym boisku, zmierzy się z miejscową Skrą. Beniaminek po falstarcie rozgrywek pnie się w górę tabeli i bardzo dobrze radzi sobie u siebie.
Skra - Radomiak. Rewanże czas zacząć

Źródło: / fot. Emil Ekert

Sztuczna murawa i nieobliczalny beniaminek kontra wyborowi strzelcy wicelidera ligi. Rozpędzony Radomiak, który w rundzie jesiennej zebrał 33 punkty i strzelił 40 goli, pierwszy mecz rewanżowej fazy rozgrywek zagra w Częstochowie. Rywalem "Zielonych" będzie miejscowa Skra, która po falstarcie radzi sobie coraz lepiej i bliżej jej do górnej części tabeli niż do strefy spadkowej.

Ciągły postęp

O zespole z Częstochowy wspominaliśmy jako o drużynie, która w późniejszej fazie rozgrywek może namieszać na drugoligowych boiskach. Rzeczywiście, choć Skra nie radzi sobie tak dobrze, jak liderujący Widzew, czy walcząca o awans Elana i teoretycznie jest najsłabszym beniaminkiem w stawce, częstochowianie przestali być chłopcem do bicia. Wręcz przeciwnie. Na starcie ekipa z "Lorety" zaliczyła sześć porażek z rzędu, ale od kiedy Skra zaczęła grać na własnym obiekcie, stała się groźnym rywalem. W domowych spotkaniach klub z Częstochowy tylko dwa razy stracił punkty - remisując z ROW-em i przegrywając z Elaną. Pozostałe cztery spotkania zakończyły się wygraną podopiecznych trenera Pawła Ściebury. 

W Częstochowie wciąż panuje spokój. "Skrzaki" pod przewodnictwem młodego szkoleniowca konsekwentnie "oswajają" się z ligą, ale skład drużyny nie ulega dużym zmianom. Dużą rolę wciąż odgrywają w nim "lokalsi". Po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Polski, bramki Skry strzegł będzie uznawany za ogromny talent Mikołaj Biegański, wychowanek częstochowskich klubów. Poza nim znajdziemy tylko dwóch częstochowian - Adriana Błaszkiewicza i Piotra Noconia, jednak większość czołowych zawodników Skry ma przynajmniej kilkuletnie doświadczenie z gry w tym zespole. Poboczną rolę odgrywają natomiast Mateusz Woldan i Adrian Musiał, dwóch doświadczonych "Skrzaków", którzy z tym klubem przebyli drogę od Klasy A do drugiej ligi.

Jedną z ważniejszych postaci w układance Ściebury jest Krzysztof Napora, który przed laty nie przebił się w Radomiaku (pięć meczów dla "Zielonych"). W kadrze Skry jest też Bartosz Skowron, który w poprzednim sezonie reprezentował barwy radomskiego zespołu. Obrońca dołączył do klubu w trakcie rozgrywek i nie zdążył jeszcze zaliczyć oficjalnego debiutu.

Sentymenty z "Lorety"

Radomiak przygotowywał się do meczu ze Skrą w specjalnych warunkach. Tak, jak wspomnieliśmy, jednym z atutów Stolze Stadionu, czyli popularnej "Lorety" jest sztuczna murawa. Daje ona przewagę gospodarzom, którzy na co dzień ćwiczą na tej nawierzchni. "Zieloni" częściej korzystają z boisk naturalnych. Teraz jednak trener Dariusz Banasik zarządził część treningów na bocznych obiektach MOSiR-u, żeby zawodnicy mogli przyzwyczaić się do zmiany i nie byli niemile zaskoczeni w sobotnie popołudnie. Jednak trener Banasik i niektórzy piłkarze Radomiaka dobrze znają stadion w Częstochowie. Mimo że będzie to pierwszy wyjazdowy mecz Radomiaka ze Skrą, zimą 2017 roku na "Lorecie" odbył się sparingowy pojedynek "Zielonych" z Zagłębiem Sosnowiec, które wówczas prowadził właśnie Banasik. Radomiak przegrał 1:2, tracąc dwa gole w końcówce meczu. Jedynego gola dla radomian zdobył Damian Szpak. Skrót tego meczu można obejrzeć poniżej.

Bez większych problemów

Na inaugurację rozgrywek "Zieloni" pokonali Skrę 1:0 po bramce Damiana Szuprytowskiego. "Skrzaki" nie wykorzystały okazji do wyrównania, marnując rzut karny. W rewanżu trener Dariusz Banasik desygnuje do gry nieco zmienioną, względem pierwszej konfrontacji, "jedenastkę". Szkoleniowiec Radomiaka ma duży komfort wyboru, bo dobrą formę prezentuje kilku zawodników. Najciekawiej wygląda walka o miejsce w środku pola, gdzie aspiracje do gry od pierwszej minuty wykazują Meik Karwot, Rafał Makowski, Maciej FIlipowicz i Michał Kaput. - Skład jest już znany i w porównaniu do poprzedniego meczu wielu niespodzianek nie będzie - mówi trener Dariusz Banasik.

Z powodu kontuzji w specjalnej masce ćwiczy Patryk Winsztal. - Patryk bierze udział w treningach, ale w trosce o jego zdrowie, na razie powinien odpocząć od gry w lidze - komentuje szkoleniowiec. - Uraz ręki ma Damian Szuprytowski, ale nie jest to nic poważnego. Poza tym wszyscy pozostają do dyspozycji - dodaje. O miejsce w ataku walczą Dominik Sokół i Jakub Rolinc. "Soczi" nie strzelił jeszcze gola, ale m.in. dzięki jego występom Radomiak zaliczył ogromny awans w tabeli Pro Junior System, w której "Zieloni" awansowali z ostatniego na 11. miejsce w zestawieniu.

Mecz Skry Częstochowa z Radomiakiem Radom rozpocznie się w sobotę, 10 listopada, o godz. 14. Relację LIVE z tego spotkania przeprowadzimy na portalu cozadzien.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

zielone planty 10.11.2018 10:32
Do boju Radomiaczku! po 3 punkty!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
123 09.11.2018 23:35
"Zagłębie wygrało 2:1, tracąc dwa gole w końcówce meczu" - coś nowego XD

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama