Spotkanie Radomiaka z Pogonią Siedlce rozpoczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy. Dosłownie, bo "Zieloni" w ciągu pięciu minut oddali trzy celne strzały na bramkę Rafała Misztala. Jeden z nich otworzył wynik meczu. Autorem bramki był Leandro, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Szymona Przystalskiego na Damianie Szuprytowskim. Nasi piłkarze szli za ciosem. Po trójkowej akcji w pole karne wpadł Damian Jakubik, jednak zbyt długo czekał na oddanie strzału i nic z tego nie wynikło. Na tym dobra gra naszej drużyny się skończyła. W 16. minucie gry Mateusz Bochnak uderzył z dystansu i zaskoczył Mateusza Kochalskiego, mieszcząc piłkę przy dalszym słupku.
Niedługo potem Pogoń trafiła po raz drugi. Co prawda najpierw Paluchowski posłał piłkę obok bramki, ale chwilę później Adam Mójta dograł z rzutu wolnego tak dobrze, że w zamieszaniu strzał oddał Adam Pazio, który kopnął z woleja, a odbita od słupka piłka wpadła do bramki. Do końca pierwszej połowy gra była bardzo męcząca dla oka. Obydwie strony notowały mnóstwo strat, brakowało składnych akcji, a najgroźniejszą sytuację stworzył Bartosz Wiktoruk, który podał piłkę do bramkarza w światło bramki i naraził swój zespół na stratę gola.
Po zmianie stron "Zieloni" odzyskali pewność siebie i znów ruszyli do przodu. Najpierw Dominik Sokół strzelił tuż obok bramki, a chwilę później Leandro indywidualnie ograł rywali i huknął nie do obrony dla bramkarza. W odpowiedzi Pogoń wyprowadziła groźną kontrę, wykorzystując gapiostwo Damiana Jakubika. Dośrodkowanie w pole karne skończyło się strzałem Bochnaka z pięciu metrów, który instynktownie obronił Mateusz Kochalski. Zaledwie kilkadziesiąt sekund później z dystansu huknął Rafał Makowski, ale jego strzał minął bramkę Rafała Misztala. W odpowiedzi siedlczanie znów ruszyli stroną spóźnionego Damiana Jakubika, wpadli w pole karne, ale dośrodkowanie poszybowało ponad bramką Kochalskiego.
Nie brakowało nam okazji, jednak brakowało nam osoby, która "zamknie" akcję celnym strzałem. Wreszcie zrobił to wprowadzony na boisko Jakub Rolinc. Czech wykorzystał podanie Leandro, który pomknął skrzydłem i wyłożył piłką napastnikowi. Ten z bliska trafił do bramki, dając "Zielonym" prowadzenie. Niewiele brakowało, a goście wykorzystaliby kolejny błąd Damiana Jakubika. Tym razem po akcji skrzydłem i wyłożeniu piłki na "piątkę", futbolówkę z linii bramkowej wybił Martin Klabnik. Tuż przed końcowym gwizdkiem Pogoń oddała jeszcze jeden celny strzał, z którym jednak bez problemów poradził sobie Kochalski.
Radomiak wygrał z Pogonią i podtrzymał serię ponad 20 lat bez porażki z siedlczanami w Radomiu. Teraz "Zielonych" czeka wyjazd do Tarnobrzega. Tam na pewno zabraknie Jakuba Wawszczyka, który będzie musiał pauzować za kartki.
STATYSTYKI (Radomiak - Pogoń, w nawiasie do przerwy)
Strzały celne: 6-6 (4-4)
Strzały niecelne: 7-5 (1-3)
Strzały zablokowane: 4-3 (2-0)
Faule: 15-20 (5-10)
Rzuty rożne: 3-4 (0-0)
Spalone: 3-0 (1-0)
Radomiak Radom - Pogoń Siedlce 3:2 (1:2)
Bramki: Leandro (5. rzut karny, 51.), Rolinc (73.) - Bochnak (16.), Pazio (23.)
Radomiak: Kochalski - Karwot (38' Wawszczyk), Klabnik, Grudniewski, Jakubik - Makowski, Kaput, Szuprytowski (70' Rolinc), Mikita (46' Luz) - Leandro, Sokół (88' Filipowicz).
Pogoń: Misztal - Brągiel, Przystalski, Wichtowski, Pazio - Wiktoruk, Mosiejko (76' Walków) - Mójta (70' Wrzesiński), Rybski (57' Margol), Bochnak (87' Braciak) - Paluchowski.














Napisz komentarz
Komentarze