Broń Radom w Łomży odniosła niezwykle ważne zwycięstwo. Po czterech spotkaniach bez wygranej, podopieczni trenera Artura Kupca wyszarpali trzy "oczka" ŁKS-owi, po zaciętym i dramatycznym spotkaniu. Gospodarze dwukrotnie wykorzystali rzuty karne, a Broń z "jedenastki" trafiła raz. Łomżanie dwukrotnie tracili też prowadzenie. Zwycięskiego gola dla Broni zdobył Emil Więcek.
Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze. W siódmej minucie gry Cezary Demeniuk wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Maksima Kventsara. Niedługo potem udało się jednak wyrównać, za sprawą Adama Imieli, który ograł bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki. Po pół godzinie gry Demianiuk ponownie trafił "z wapna" i Broń znów przegrywała. Okazje dla przyjezdnych zmarnowali Kamil Czarnecki i Przemysław Wicik, ale tuż przed przerwą udało się doprowadzić do wyrównania. Emil Więcek był faulowany w polu karnym, a "jedenastkę" pewnie wykonał Patryk Czarnota.
Po przerwie Broń szybko objęła prowadzenie. Znów świetnie odnalazł się Imiela, który po raz drugi wygrał pojedynek z bramkarzem. Nie minęło 15 minut, a ŁKS trafił po raz trzeci. Kontratak na gola zamienił Kamil Gałązka. Broń nie rezygnowała z ataków, najpierw trafiła w słupek, a potem do bramki Łomży drogę znalazł Emil Więcek. W ostatnim kwadransie gry radomianie głównie się bronili i udało im się wywieźć z terenu outsidera trzy punkty. Broń mogła jeszcze podwyższyć wynik, jednak Kamil Czarnecki i Konrad Paterek nie wykorzystali dogodnej sytuacji.
ŁKS Łomża - Broń Radom 3:4 (2:2)
Bramki: Demianiuk (7' rzut karny, 31' rzut karny), Gałązka (51') - Imiela (13', 47'), Czarnota (45' rzut karny), Więcek (74')
Broń: Młodziński - Góźdź, Kventsar, Gorczyca, Wicik, Leśniewski, Czarnota, Imiela, Paterek (90' Winiarski), Więcek (88' Stefański), Czarnecki.















Napisz komentarz
Komentarze