Zgodnie z decyzją Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości, osoby, które funkcjonują w spółkach skarbu państwa nie będą kandydowały z list PiS na żadnym szczeblu samorządu. Taką informację kilka dni temu przekazał prezes PiS, Jarosław Kaczyński. W Radomiu przykładem łączenia funkcji radnego i dyrektora w spółce skarbu państwa jest przewodniczący rady Dariusz Wójcik, który w grudniu 2016 roku objął funkcję dyrektora biura Polskiej Grupie Zbrojeniowej w Radomiu. - Będę kandydował do rady miejskiej. Jeżeli taka decyzja zapadnie, to zrezygnuję z pracy. Poczekamy na dokładne wytyczne czy to stanowisko Komitetu Politycznego dotyczy stanowiska takiego, na którym ja jestem. Jestem gotowy, żeby zrezygnować w pracy w Polskiej Grupie Zbrojeniowej - twierdzi Dariusz Wójcik, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu.
Listy kandydatów PiS do samorządu w Radomiu dalej są otwarte, wiadomo już jednak, że znajdzie się na niej choćby niezależna radna Katarzyna Pastuszka-Chrobotowicz, która kilka miesięcy temu odeszła z Platformy Obywatelskiej, tak jak i Marcin Kaca i Dariusz Chłopicki. To oni razem z Andrzejem Sobierajem, radnym niezależnym wybranym z list PiS stworzyli w radzie klub „Bezpartyjnych”. PiS nie wyklucza, że będą to kolejne nazwiska, które znajdą się na liście. - Wszyscy dostaną propozycję kandydowania z naszych list jeżeli złożą taki akces, bo na razie akces złożyła tylko pani radna Pastuszka -Chrobotowicz - wyjaśnia Wójcik.
A radomski PiS listy chce zrobić różnorodne. - Chcemy wygrać wybory. Chcemy mieć większość w Radzie Miejskiej i sprawować władzę samodzielnie. Mamy dobrego kandydata na prezydenta, Wojciecha Skurkiewicza i do tego potrzebnych nam jest minimum 15 radnych - stwierdza Wójcik.
Wybory samorządowe odbędą się jesienią.














Napisz komentarz
Komentarze