Niepokonani - to powód do dumy. Tylko cztery ekipy w trzech najwyższych klasach rozgrywkowych w Polsce, mogą pochwalić się zerem w rubryce "porażki u siebie". Miejsce w tym zaszczytnym gronie, tuż obok Górnika Zabrze, Legii Warszawa i Lecha Poznań, przypada właśnie Radomiakowi. "Zieloni" na stadionie MOSiR-u wygrywali pięciokrotnie, notując przy tym również cztery remisy. Teraz radomianie powalczą o podtrzymanie tej serii z Siarką Tarnobrzeg.
Siarka to drużyna bardzo niebezpieczna i bardzo... młoda. Tarnobrzeżanie zajmują pierwsze miejsce w drugoligowej tabeli Pro Junior System, w której punktowane są występy młodzieżowców w pierwszym zespole. W kadrze zespołu znajduje się zaledwie trzech piłkarzy z roczników z ósemką z przodu. Nie przeszkadza to Siarce w osiąganiu dobrych wyników. Niedzielni rywale Radomiaka plasują się na szóstym miejscu w tabeli, ze stratą pięciu oczek do "Zielonych". Choć podopiecznym Włodzimierza Gąsiora walka o awans już raczej nie grozi, na pewno spróbują pokrzyżować plany naszego zespołu.
Po wyszarpanym remisie w Krakowie, trener Jerzy Cyrak będzie miał do dyspozycji niemal całą kadrę. Do gry wracają Karol Hodowany, Damian Jakubik i Peter Mazan. Każdy z tych piłkarzy to ogromne wzmocnienie, dlatego zwycięstwo z Siarką będzie celem łatwiejszym, niż wygrana z Garbarnią. Goście na wyjazdach spisują się słabo. Ponieśli już cztery porażki, tracąc przy tym aż 16 bramek. Co ciekawe, tarnobrzeżanie nie mają jednak problemów ze skutecznością. Na wyjazdach zdobyli 12 goli, a łącznie w lidze mają na koncie o jedno trafienie więcej niż Radomiak. Najlepszą strzelbą Siarki jest... były piłkarz Radomiaka. 21-letni Krzysztof Ropski pięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców.
Historia to kolejny atut po stronie "Zielonych". Z Siarką nie przegraliśmy od ponad trzech lat, a ostatnie pięć spotkań to cztery zwycięstwa i remis. Imponujący jest również bilans bramkowy - 12:3 na korzyść Radomiaka. Co ciekawe, w ostatnich pięciu latach w meczach Radomiaka z Siarką aż pięciokrotnie padało cztery lub więcej bramek. W niedzielę możemy więc zobaczyć prawdziwy festiwal strzelecki, który, miejmy nadzieję, zakończy się kolejnym zwycięstwem naszego zespołu.
Początek spotkania w niedzielę, 26 listopada, o godz. 13. Ostatni mecz ligowy Radomiaka w tym roku to świetna okazja, by podziękować "Zielonym" za dobrą postawę i wesprzeć swój zespół dopingiem, jednak dla tych, którzy z różnych przyczyn nie będą mogli wybrać się na stadion MOSiR-u przy ul. Narutowicza 9, tradycyjnie przeprowadzimy relację LIVE.














Napisz komentarz
Komentarze