Opłaty za uczęszczanie dziecka do przedszkola to kwoty często przekraczające możliwości finansowe wielu rodziców. Sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna, kiedy we wrześniu tego roku weszła w życie nowelizacja ustawy, dzięki której obowiązek płacenia za przedszkola rząd przerzucił na samorządy. W konsekwencji dziecko może przebywać bezpłatnie w przedszkolu jedynie pięć godzin dziennie. Większość gmin podniosła od września czesne za dodatkowe godziny tłumacząc, że brak im pieniędzy na oświatę.
Za sprawą protestów rodziców, premier zapowiedział uchylenie wadliwej ustawy i obiecał, że wesprze finansowanie przedszkoli. W tym momencie samorządy finansują je same i nic nie zapowiada zmiany tej sytuacji.
Obietnice wyborcze PO próbuje zrealizować PSL. Ludowcy złożyli w Sejmie projekt zakładający, że od początku 2012 r. gminy dostaną wsparcie na prowadzenie edukacji przedszkolnej najpierw dla dzieci pięcioletnich (koszt: miliard złotych rocznie), a od roku 2014 r. dla czterolatków (wtedy koszty wzrosłyby do 2 mld zł).
Już dziś wiadomo, że ustawa nie zacznie obowiązywać od stycznia, co dalej się z nią stanie - zobaczymy.Miejmy nadzieję, że nie zostanie ona zapomniana.
Źródło: www.rp.pl












