
Od nowego roku lista refundacyjna, która obejmuje 45 schorzeń, oznacza większe koszty w leczeniu dla pacjentów - w sumie to 572 mln zł. Najwięcej, bo 169, 7 mln zł, NFZ zaoszczędzi przy zmianie limitów i cen pasków cukrzycowych. Do nich pacjenci będą musieli dopłacić 122,4 mln zł więcej.
Polski rząd na ochronę zdrowia wydaje, według danych OECD 7% PKB, co przekłada się na kwotę 1213 dol. na głowę. Plasuje nas to na 26 miejscu wśród 31 państw. Gorzej wypadają tylko Chiny, Chile, Korea Południowa, Turcja i Meksyk. Na tle Francji, która na służbę zdrowia wydaje 11, 2% PKB czy Niemiec, które na leczenie przeznaczają 10,2%, pokazuje jak ogromna zapaść dzieli Polskę w stosunku do krajów zachodnich.
Obecne normy prawne powodują wzrost wydatków na leki przez pacjentów, a dotychczasowe zapewnienia premiera oraz ministra zdrowia, nie zmienią obecnej sytuacji. Łatwo sobie wyobrazić, że na zarzuty pacjentów, że lekarstwa są drogie i lista leków refundowanych nie uwzględni nowoczesnych medykamentów, odpowiedzialność spadnie na koncerny farmaceutyczne oraz lekarzy z nimi współpracującymi.













