Bycie rodzicem widziane oczami dziecka, to temat, którego najczęściej nie bierzemy pod uwagę w czasie wprowadzania coraz to nowszych metod i technik wychowania. Dziecko niekiedy apeluje, krzyczy, zaś my pochłonięci lekturą podręcznika "Mamusia i tatuś od podstaw" uważamy, że to kolejny problem, który rozwiąże ta magiczna książeczka. Zachowanie dziecka bywa niekiedy o wiele bardziej złożone niż nam się to wydaje, każde zachowanie jest uwarunkowane czy też związane właśnie z rodzicami i relacjami, jakie zachodzą pomiędzy członkami rodziny.
Różnice widać w codziennych sytuacjach, które są ukazane z dwóch perspektyw - dziecka i rodzica:
- rodzic - często zgadza się na wszelkie zachcianki dziecka, żeby okazać swoje zainteresowanie i niekiedy miłość, bo praca i obowiązki ograniczają jego kontakt z dzieckiem, wtedy prezenty stają się jedyną formą kontaktu.
- dziecko - wymyśla zakup nowej zabawki czy gry, tylko po to, żeby wystawić rodzica na próbę, pewien rodzaj testu. Daje przez to do zrozumienia, że woli spędzić czas z mamą niż samotnie bawić się nowym "terminatorem".

- rodzic - uważa strach dziecka przed pająkiem za błahy problem i niekiedy bagatelizuje jego lęk.
- dziecko - boi się pająka, pójścia do szkoły i wielu innych rzeczy, jest to dla niego problem bardzo realny, a bez wsparcia i zrozumienia mamy przeradza się niekiedy w fobię, z którą nie potrafi się uporać nawet w dorosłym życiu. Nie można bagatelizować lęku dziecka nawet przed tym niepozornym pająkiem.

- rodzic- czasem nie zwraca uwagi na dolegliwości dziecka, umniejsza je, natomiast z drugiej strony, gdy córkę/synka coś pobolewa wzywa karetkę lub umawia wizytę u sławnego specjalisty.
- dziecko - boli czasem głowa, rączka brzuszek, ale najczęściej chce zwrócić na siebie uwagę, gdyż brakuje mu troski i zainteresowania rodzica.
- rodzic- wierzy w możliwości swojego dziecka, próbuje wzbudzić u niego wysokie poczucie własnej wartości, stara się wychować pociechę na geniusza w jakiejś dziedzinie.
- dziecko - czuje silną presję i stres, gdy słyszy od rodzica zdanie typu: "Pewnie i tak dostaniesz 6", "Dasz sobie radę, to nie jest trudna klasówka", dlatego też przygniecione ciężarem piątki czy szóstki okłamuje rodziców tylko po to, żeby ich nie zawieść i nie stracić ich aprobaty.
- rodzic - męczy go, gdy dziecko zadaje milion pytań na minutę, wtedy pociecha krąży zdezorientowana pomiędzy mamą i tatą, którzy są wiecznie pochłonięci czymś bardziej istotnym niż odpowiedź na nurtujące je pytanie.
- dziecko - lubi wszystko wiedzieć, ale w czasach, gdy wszystkie informacje są powszechnie dostępne samo potrafi znaleźć odpowiedź. Po co je zadaje? Chce wierzyć, że rodzic posiada wiedzę, którą potrafi się podzielić, zaś pytanie: "Dlaczego bociany wylatują z Polski przed nadejściem zimy?'' bywa najczęściej pretekstem do nawiązania dialogu i wzbudzenia zainteresowania swoją osobą u rodziców. Myśli, że rodzice będą jego przewodnikiem po złowrogiej rzeczywistości.
- rodzic - ciągle upomina dziecko, żeby czegoś nie robiło, wiązało sznurowadła inaczej, założyło inną bluzkę, bo wie, że tak wypada i takie są obowiązujące normy.
- dziecko - zbyt często upominane wyłącza się, staje się głuche i rady choć najcenniejsze przestają mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie. Ciągła krytyka sprawia, że dziecko staje w obronie swoich pomysłów i upiera się przy nich choćby były z wzięte z kosmosu.













