
Wypowiedzi pomeczowe - TUTAJ
Zapis relacji live - TUTAJ
Na pewno nie tak wyobrażali sobie ten mecz radomianie. Tylko pierwsza partia była zacięta i wyrównana. Kolejne dwie przebiegały już pod dyktando przyjezdnych. M.in. blok, który był dotychczas jednym z atutów podopiecznych trenera Roberta Prygla, w niedzielę nie funkcjonował należycie. Kędzierzynianie zdobyli tym elementem trzynaście punktów, a Czarni zaledwie trzy.
Zaczęło się jednak bardzo obiecująco. Pierwsze wymiany należały do gospodarzy, którzy po ataku Dirka Westphala prowadzili 6:2. Przez kilka kolejnych minut Czarni utrzymywali tę przewagę (12:7). Kędzierzynianie zbliżyli się jedno oczko (12:11), ale na drugiej przerwie technicznej gospodarze ponownie osiągnęli czteropunktowe prowadzenie (16:12), ale nie cieszyli się nim długo, bo wicemistrzowie Polski szybko doprowadzili do remisu (17:17), a chwilę później prowadzili już trzema oczkami (19:22). Radomianom udało się jednak doprowadzić do wyrównanej końcówki. Przy stanie 25:25 po prostej w aut mimo czystej siatki atakował Wytze Kooistra, a chwilę później zablokowany został Jakub Wachnik i ZAKSA cieszyła się ze zwycięstwa w pierwszym secie.
Zobacz galerię zdjęć z meczu




Cerrad Czarni Radom - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (25:27, 19:25, 17:25)
Cerrad Czarni: Neroj, Wachnik, Kamiński, Kooistra, Westphal, Piovarci, Filipowicz (L) oraz Bołądź, Ostrowski, Radomski, Kędzierski, Gutkowski
ZAKSA: Zagumny, Kooy, Wiśniewski, Witczak, Ruciak, Możdżonek, Gacek (L) oraz Lewis, Pilarz, Ferens, Schneider

