
Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego będą chcieli zatrzeć złe wrażenie po ostatniej porażce we własnej hali z ostatnią w tabeli Polpharmą Starogard Gdański. Kotwica również nie należy do najlepszych zespołów ligi. Najbliżsi przeciwnicy Rosy zajmują obecnie dziesiątą lokatę w tabeli z trzema wygranymi i dziesięcioma porażkami na koncie. Radomianie są na ósmej pozycji (6 zwycięstw i 7 porażek).
Jeśli koszykarze Rosy chcą zapewnić sobie awans do fazy play-off już po rundzie zasadniczej, muszą zająć miejsce w pierwszej szóstce a tę lokatę zajmuje obecnie Śląsk Wrocław, ale ma identyczny jak radomianie (i siódmy AZS Koszalin) bilans wygranych i przegranych. W związku z tym takie spotkania jak to piątkowe, ekipa z Radomia powinna wygrywać.
- Nasz najbliższy przeciwnik gra w kratkę, podobnie zresztą jak my. Zarówno my, jak i kołobrzeżanie personalnie wyglądamy dużo lepiej niż nasze dotychczasowe osiągnięcia czy pozycja w tabeli. Ale taki jest obecnie sezon, że jedna, czy dwie porażki mogą spowodować drastyczny spadek w tabeli. Podobnie jak zwycięstwa, które mogą nagle wywindować kilka pozycji wyżej. Mimo ostatniej porażki, która na pewno nas bardzo zabolała, nadal jesteśmy w środkowej części stawki. Sezon wciąż trwa a najważniejszym założeniem na kolejne spotkanie jest po prostu zwycięstwo - mówi na łamach rosasport.pl Wojciech Kamiński, trener Rosy Radom.
Początek meczu Kotwica Kołobrzeg - Rosa Radom w piątek 10 stycznia o godz. 19:00 w hali Milenium w Kołobrzegu.














