Pani Sobkowiak-Czarnecka należy do tych polityków i urzędników, którzy realnie zadłużają przyszłe pokolenia Polaków – w tym własne dzieci i wnuki – poprzez unijną pożyczkę. A teraz, gdy pada krytyka, zamiast odpowiadać faktami i liczbami (ale tych nie zna, bo oprocentowanie kredytu to wielka zagadka) wciąga własną córkę w polityczną grę. Wykorzystuje emocje dziecka, by budować narrację ofiary i „matki walczącej o lepszą Polskę
Napisz komentarz
Komentarze