Tegoroczna edycja festiwalu odbywa się pod hasłem „Literatura, wolność i władza”. Organizatorzy chcą przyjrzeć się temu, jak literatura wpływa na nasze codzienne życie i czy może być przestrzenią wolności.
- Postanowiliśmy politykę zostawić politykom i politologom, a my trochę głębiej o tym, jak literatura wpływa na nasze życie - mówił Tomasz Tyczyński, kurator Muzeum Witolda Gombrowicza.
Festiwal „Opętani literaturą” rozpocznie się w piątek, 18 września w Teatrze Powszechnym w Radomiu od monodramu „Dziewictwo” Zuzanny Wiatr, laureatki I Ogólnopolskiego Konkursu na Monodram Gombrowiczowski. Spektakl powstał na podstawie tekstów Witolda Gombrowicza i podejmuje temat dziewictwa oraz relacji człowieka z narzucaną mu formą.
- To młoda, bardzo zdolna aktorka. Świetne przedstawienie mówiące o tym, jak z jednej strony nasze ciało nas zniewala, z drugiej strony to, co inni sądzą o naszym ciele - mówił.
W weekend, 19 i 20 września wydarzenia przeniosą się do Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli. W ramach „Wolnej Soboty” zaplanowano rozmowy z Weroniką Murek i Barbarą Elmanowską oraz improwizowany spektakl grupy I'mpro Impro.
- Rozrywka, ale taka mądra rozrywka - mówił kurator o improwizowanym przedstawieniu, w którym aktorzy wykorzystują fragmenty książek, tworząc na ich podstawie zupełnie nowe historie.
Niedziela upłynie pod hasłem „Przymus i władza pisania” - odbędzie się rozmowa z Olgą Hund i Justyną Bargielską oraz koncert Kasi Lins „Obywatelka K.L.”.
- Trochę będzie o tym, czy literatura pozwala się wyzwolić z tych ciężkich momentów, czy też raczej pochłania, wsysa i jeszcze to pogłębia - tłumaczy kurator Muzeum Gombrowicza.
Kolejne wydarzenia odbędą się w Radomiu. W środę, 23 września w Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” pokazany zostanie film „Obcy” w reżyserii François Ozona.
Ważnym tematem festiwalu pozostanie również sam Gombrowicz. Tyczyński przekonuje, że jego twórczość nie straciła aktualności, ponieważ pisarz potrafił przyglądać się człowiekowi z dystansu, jednocześnie nie uciekając od spraw ważnych i niewygodnych.
- Gombrowicz ciągle mówi o nas, o tym, co najważniejsze - podkreśla.
Jego zdaniem szczególnie aktualny pozostaje Gombrowiczowski indywidualizm. - Co chwilę chcą nas gdzieś zapisać, wcielić, zorganizować, a człowiek jest jednak pojedynczy - powiedział Tomasz Tyczyński w programie Rekord w Kulturze. W Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli można również zobaczyć nową część ekspozycji poświęconą wydawnictwom drugiego obiegu, w których publikowano twórczość pisarza w czasach PRL-u.
Dzień później, 25 września w Miejskiej Bibliotece Publicznej odbędzie się dyskusja „Literatura i „Kultura” z udziałem Pawła Rodaka, Piotra Kłoczowskiego i Józefa Olejniczaka, a 25 września - rozmowa z jurorami Nagrody Gombrowicza zatytułowana „Władza sądzenia”. W tegorocznej edycji konkursu zgłoszono 120 tytułów, a do finału zakwalifikowano pięcioro autorów.
- Przede wszystkim zwracamy uwagę na to, co było ważne w twórczości Gombrowicza: oryginalność, wagę poruszanych problemów, ale i formę literacką - wyjaśnia. Podkreśla również niezależność kapituły - Naprawdę u nas nigdy nie decydowały żadne koleżeńskie relacje.
W sobotę, 26 września w „Elektrowni”, Michał Nogaś spotka się z piątką nominowanych do tegorocznej Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza. Wśród nich znaleźli się Marcin Oskar Czarnik, Marcin Czub, Dorota Grabek, Emilia Konwerska i Arek Kowalik. Spośród 120 zgłoszonych książek to właśnie ich tytuły znalazły się w finałowej piątce.
Finał festiwalu zaplanowano na niedzielę, 27 września w Zespole Szkół Muzycznych w Radomiu. Podczas gali poznamy laureatkę lub laureata Nagrody Gombrowicza, a wydarzenie zakończy koncert Fisz Emade Tworzywo.
Zobacz także:

Napisz komentarz
Komentarze