Zobacz też: Jak zmienia się Radom? Najnowsze dane pokazują kilka trendów
W Parlamencie Europejskim dyskutowano na temat akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej
W środę w Parlamencie Europejskim doszło do dyskusji na temat akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Przy tej okazji polscy politycy zwracali uwagę na kontrowersyjny gest prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego, który nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych tytuł "Bohaterów Ukraińskiej Armii Powstańczej".
UPA w Polsce jest nierozłącznie kojarzona z organizacją i przeprowadzeniem w latach 1943-1944 ludobójstwa polskiej ludności cywilnej i czystki etnicznej na Wołyniu oraz w województwach: lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim. Formacja od samego początku swojej działalności była podporządkowana Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów-Banderowców (OUN-B), których symbolem była wspomniana wcześniej czerwono-czarna flaga.
Zobacz też:
"Ponad 360 sposobów. Tak UPA mordowała Polaków"
- Ponad 360 sposobów mordowania ludności cywilnej: piłowanie ludzi żywcem, rozpruwanie brzuchów ciężarnych kobiet, nadziewanie dzieci na widły - tak UPA mordowała Polaków, Żydów, Czechów, Ormian i samych Ukraińców - przypomniała Zajączkowska-Hernik na forum Parlamentu Europejskiego.
- A dziś Zełeński nadaje jednostce wojskowej imię bohaterów UPA, buduje państwowy panteon i ogłasza, że Ukraina sama będzie sobie wybierać bohaterów. Szkoda, że wybiera ich pośród nazistów - stwierdziła europosłanka Konfederacji pochodząca z Radomia.
- Gdyby Niemcy nazwali jednostkę imieniem bohaterów SS i stawiali pomniki Hitlerowi, Himmlerowi, Goebbelsowi czy Eichmannowi, czy zaprosilibyście ich do Unii? Nie, nazwalibyście ich neonazistami. I słusznie. Nie ma moralnej różnicy między czczeniem SS a czczeniem UPA. Ten sam kult siły, ta sama nienawiść etniczna - powiedziała Zajączkowska-Hernik.
- Raport o Ukrainie milczy na ten temat. To cisza, która morduje pamięć ofiar na Wołyniu i Kresach Wschodnich po raz drugi. Marsz Ukrainy do Europy z ludobójcami na sztandarach to hańba. Jako Polacy nigdy nie powinniśmy zgodzić się na wejście Ukrainy do Europy. Precz z banderowskim nazizmem - zakończyła europosłanka, po czym ostentacyjnie podarła czerwono-czarną flagę.
Echo politycznej manifestacji. Zajączkowska-Hernik na liście "wrogów Ukrainy"
Wystąpienie Zajączkowskiej-Hernik odbiło się szerokim echem w mediach oraz w sieci. Zaledwie kilkanaście godzin później pojawiły się informacje, że europosłanka trafiła na stronę Myrotworeć stanowiącą "listę wrogów Ukrainy". Kilka dni temu na tym samym portal pojawił się Zbigniew Bogucki, szef kancelarii prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jeszcze wcześniej byli tam liderzy Konfederacji: Sławomir Mentzen oraz Krzysztof Bosak.
- To bardzo ciekawe, że strona ukraińska prowadzi listę polskich patriotów do wyeliminowania. Jeśli trafia się tam za piętnowanie bestialskich mordów niewinnych Polaków przez ukraińskie oddziały UPA, to widać czym się kierują i jakich "wartości" tam bronią. Sami wystawiają sobie świadectwo. Dlaczego polskie MSZ nie reaguje i nie staje w obronie polskich dyplomatów? Dlaczego toleruje łajdackie metody nękania i zastraszania? To jawny akt wrogości wobec Polski - skomentowała sprawę Zajączkowska-Hernik.
- Dla Ukrainy, która niesie na sztandarach zbrodniczą ideologię banderyzmu i niepohamowaną korupcję, nigdy nie powinno być miejsca we Wspólnocie. Jeśli ktoś tam sądzi, że dam się zastraszyć tego typu "wrzutkami" , to gratuluję optymizmu i mam wiadomość: nie cofnę się ani o krok w obronie polskiej racji stanu i pamięci ofiar ludobójstwa na Wołyniu - dodała.
![Głośno o Radomiance. Podarła banderowską flagę w Parlamencie Europejskim [WIDEO] Głośno o Radomiance. Podarła banderowską flagę w Parlamencie Europejskim [WIDEO]](https://static-radom.cozadzien.pl/data/articles/xl-glosno-o-radomiance-podarla-banderowska-flage-w-parlamencie-europejskim-wideo-1783592659.jpg)
Napisz komentarz
Komentarze