Zobacz też: Radom wspominał i świętował. Jarre i Zalewski w wyjątkowym koncercie, który połączył pokolenia
Już w najbliższy czwartek odbędą się oficjalne uroczystości związane z jubileuszem społecznej manifestacji, która na stałe zapisała się na kartach historii. Łaźnia jako jedna z flagowych instytucji miejskich - rzecz jasna - aktywnie zaangażowała się w obchody.
- Jestem Radomianką, więc dla mnie to nie są wydarzenia z kart historii. To są wydarzenia, które ja sama osobiście pamiętam. Na początku były gigantycznym szokiem, ale z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że 25 czerwca 1976 roku jest datą znamienną. Mało w historii jest takich dat. Inaczej Polska, społeczeństwo, czyli my Polacy wyglądaliśmy 24 czerwca, a zupełnie inaczej 26 czerwca po wypadkach, które miały miejsce w moim rodzinnym mieście - przyznała Beata Drozdowska, dyrektor RKŚTiG "Łaźnia".
W maju instytucja zorganizowała 33. Ogólnopolski Turniej Śpiewających Poezję, a w czerwcu przystąpiła do realizacji projektu "Narracje pamięci", na który otrzymała dofinansowanie w kwocie 68 tys. złotych ze środków budżetu państwa.
- Ten projekt to nie tylko wystawa, którą dziś otwieramy, ale także działania warsztatowe. To jest wydawnictwo, którym te wszystkie działania będziemy kończyć. To kilkumiesięczny proces, w który zaangażowany jest cały dział Galerii "Łaźnia" - dodała Drozdowska.
Zobacz też:
Oficjalnie otwarta wystawa - według założeń - ma stanowić międzypokoleniowy dialog, który ukaże przejście od pamięci żywej do pamięci wyobrażonej. To konfrontacja dwóch perspektyw: osobistych doświadczeń i autentycznych emocji artystów będących naocznymi świadkami wydarzeń z czerwca 1976 roku ze spojrzeniem młodego pokolenia twórców, którzy rekonstruują protesty z rodzinnych przekazów i dokumentów. "Narracje pamięci" składają się łącznie z prac dziesięciu artystów.
- Prace są przeróżne. Ten wielogłos i różnorodność przekazu są niezwykłe z racji tego, że mamy tutaj zarówno prace malarskie jak i instalacje, rysunki, nawet geometrie - dodała Agnieszka Sieradzka-Miernik, kurator projektu.
Zwieńczeniem wernisażu były działania performatywne profesora Zbigniewa Bajka z Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. - Studiowałem w takim bardzo szczególnym momencie historii Polski. Zaczynałem w 1978 roku, czyli za czasów schyłkowego Gierka, potem czas Solidarności i w konsekwencji stan wojenny, gdy robiłem dyplom. Siłą rzeczy te problemy, tematy związane z domaganiem się wolności, opieraniem się reżimowi był moimi i są do dzisiaj właściwie - wyjaśnił profesor Bajek.
Performance reprezentanta Akademii Sztuk Pięknych uświetniła oprawa muzyczna "Symbiosis Live Session".
Zobacz też:

Napisz komentarz
Komentarze