Piątkowy (19 czerwca) koncert był pierwszym wydarzeniem tej skali zorganizowanym na stadionie przy ul. Struga 63. Przygotowania do widowiska trwały od wielu dni. Na obiekcie stanęła scena o szerokości 40 metrów i wysokości 18 metrów, zamontowano dwa 16-metrowe maszty nagłośnieniowe oraz dodatkową instalację złożoną z 18 stanowisk laserowych. W organizację przedsięwzięcia zaangażowanych było kilkaset osób.
Radosław Witkowski, prezydent Radomia przypomniał znaczenie wydarzeń sprzed pół wieku. - Pięćdziesiąt lat temu, w czerwcu 1976 roku, tysiące radomskich robotników wyszło na ulice, aby upomnieć się o godność, sprawiedliwość i szacunek dla zwykłych ludzi. Nie prosili o przywileje. Domagali się rzeczy podstawowych, czyli prawa do godnego życia i prawa do bycia wysłuchanym - mówił ze sceny. Podkreślił, że uczestnicy protestów zapłacili za swój sprzeciw wysoką cenę. - Były represje. Były zwolnienia z pracy. Były pobicia, przesłuchania i szykany. Był strach, który miał złamać ludzkie charaktery i odebrać nadzieję. Ale nie złamał! Nie złamał ludzi Radomia! - podkreślał.
Witkowski przypomniał również historyczne znaczenie Radomskiego Czerwca. - Po pięćdziesięciu latach możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem, że Radomski Czerwiec 1976 roku był jednym z kamieni milowych na drodze Polski do wolności. Bez Radomia nie byłoby Komitetu Obrony Robotników. Bez KOR-u nie byłoby wielkiego ruchu społecznego Solidarności. A bez Solidarności nie byłoby wolnej Polski, w której żyjemy - mówił.
Kulminacyjnym momentem przemówienia otwierającego koncert były podziękowania dla uczestników wydarzeń z czerwca 1976 roku, obecnych na stadionie. Publiczność nagrodziła bohaterów tamtych dni długimi brawami.
Przypomnijmy, że Radomski Czerwiec '76 był protestem robotniczym przeciwko podwyżkom cen żywności wprowadzonym przez władze PRL. 25 czerwca 1976 roku na ulice Radomia wyszły tysiące pracowników miejscowych zakładów pracy. Demonstracje zostały brutalnie spacyfikowane przez milicję, a wielu uczestników protestów spotkały później represje. Wydarzenia te stały się impulsem do powstania Komitetu Obrony Robotników, a w dalszej perspektywie jednym z fundamentów przemian prowadzących do odzyskania przez Polskę wolności.
Część muzyczną koncertu rozpoczął Jasiek Piwowarczyk, zwycięzca programu "The Voice of Poland", który wykonał legendarne utwory polskiej muzyki - "Dziwny jest ten świat" i "Niepokonani".
Godzinny występ na scenie ustawionej na stadionie przy Struga 63 dał następnie Krzysztof Zalewski, laureat wielu Fryderyków, wokalista i multiinstrumentalista, który od lat zachwyca publiczność energetycznymi koncertami oraz takimi utworami jak "Miłość Miłość", "Annuszka", "Początek" czy "Polsko". W setliście znalazły się także kompozycje z najnowszej płyty „ZGŁOWY”. - Bardzo dziękujemy za zaproszenie. Szalenie miło było nam spędzić z Wami ten bardzo ważny, historyczny wieczór - powiedział artysta.
Gwiazdą wydarzenia był Jean-Michel Jarre. Co ciekawe, po swoim występie Krzysztof Zalewski zajął miejsce na widowni i z zainteresowaniem śledził widowisko stworzone przez francuską legendę muzyki elektronicznej. Artysta przygotował specjalny program stworzony z myślą o radomskim koncercie, wzbogacony o autorskie wizualizacje, rozbudowaną oprawę świetlną i efekty laserowe.
Jarre podkreślił wyjątkowy charakter wydarzenia - To dla mnie ogromna przyjemność i zaszczyt ponownie być w Polsce oraz uczestniczyć dziś w tych bardzo ważnych obchodach 50. rocznicy wystąpień społecznych i protestów, które miały miejsce w czerwcu 1976 roku. Wspólnie pamiętamy i upamiętniamy ten przełomowy moment dla miasta i całego narodu. Moja muzyka zawsze była związana z pewną ideą wolności i przyszłości. Jako wieloletni przyjaciel Polski, jestem szczęśliwy i dumny, że mogę zaprezentować Państwu pierwszy koncert mojej letniej trasy koncertowej i wspólnie z Wami świętować w duchu wartości, które nas łączą.
Koncert w Radomiu był jednocześnie inauguracją letniej trasy koncertowej artysty oraz jednym z wydarzeń związanych z przypadającą w tym roku 50. rocznicą wydania legendarnego albumu "Oxygene".
Mimo siedzącej formuły wydarzenia trudno było usiedzieć w miejscu. Publiczność żywo reagowała zarówno na energetyczny występ Krzysztofa Zalewskiego, jak i widowiskowy koncert Jean-Michela Jarre'a. Wiele osób wstawało z miejsc, tańczyło i wspólnie przeżywało kolejne części spektaklu, tworząc atmosferę wielkiego muzycznego święta.
ZOBACZ TEŻ WIDEO Z KONCERTU:
TUTAJ [1]; TUTAJ [2]; TUTAJ [3]; TUTAJ [4]; TUTAJ [5]; TUTAJ [6]; TUTAJ [7].


Napisz komentarz
Komentarze