Najważniejszym punktem na poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej w Radomiu oprócz pożyczki dla szpitala i zmian budżetowych było niewątpliwie przyjęcie Planu Ogólnego Radomia – planu, który porządkuje politykę przestrzenną miasta na najbliższe lata i określa jasno, co i w której jego części może powstać.
Plan ogólny ma określić przyszłościowy obraz miasta i jasno wyznaczyć strefy przeznaczone pod zabudowę jednorodzinną, wielorodzinną, usługi, przemysł czy tereny zielone. Samorząd ma obowiązek przyjęcia dokumentu do końca czerwca, jednak Radom nie chciał czekać do ostatniej chwili.
Długie lata pracy nad tym dokumentem miejskiej pracowni urbanistycznej, wydaje się, że zachowany balans pomiędzy takimi indywidualnymi interesami, a interesem miasta. Pamiętajmy, że każde dotknięcie, jeśli chodzi o planowanie przestrzenne, to jednak jest jasne określenie przeznaczenia danego terenu, co nie zawsze musi się wszystkim podobać, ale dobro miasta wymaga tego i przepisy – z którymi nie ma co dyskutować, bo to są przepisy nadrzędne – że musimy taki plan ustalić
– podkreśla Mateusz Tyczyński, przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu.
Plan ogólny to obowiązkowy dokument planistyczny, który określa zasady zagospodarowania przestrzennego na terenie miasta z wyłączeniem terenów zamkniętych. Wyznacza strefy planistyczne, w tym ich profil funkcjonalny, a także ustala gminne standardy urbanistyczne. Plan zastąpi dotychczasowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego i w odróżnieniu od tego dokumentu będzie aktem prawa miejscowego, co oznacza że i miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego i decyzje o warunkach zabudowy będą z nim zgodne.
Chociaż uchwała, została przyjęta przez radnych, w niedalekiej przyszłości plan będzie musiał być dostosowany do nowych warunków. Jak podkreśla Mateusz Tyczyński, po zmianie granic administracyjnych Radomia i włączeniu części terenów gmin ościennych, Miejska Pracownia Urbanistyczna już wkrótce rozpocznie prace nad aktualizacją wprowadzonego planu, obejmującą także nowe obszary.
Zobaczcie także:














Napisz komentarz
Komentarze