Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
niedziela, 29 marca 2026 00:04
Reklama

Bruno Baltazar ponownie trenerem Radomiaka

Portugalski szkoleniowiec wraca do Radomia. Bruno Baltazar po raz drugi obejmuje stanowisko pierwszego trenera Radomiaka i poprowadzi Zielonych w końcówce sezonu PKO BP Ekstraklasy.

Bruno Baltazar wraca do Radomia po roku i czterech miesiącach. Portugalczyk pracował z Zielonymi w rundzie jesiennej sezonu 2024/2025 i w trudnym momencie rozgrywek wygrał m.in. ze Śląskiem Wrocław, co pozwoliło drużynie zakończyć pierwszą połowę sezonu powyżej strefy spadkowej. Po tamtym meczu trener przyjął ofertę francuskiego SM Caen. Teraz wraca, by objąć drużynę w decydującej fazie rozgrywek — do końca sezonu pozostało osiem spotkań.

Baltazar to doświadczony trener z szerokim CV. W swojej karierze prowadził kluby w Portugalii (m.in. Atlético CP, Estoril Praia), na Cyprze zdobył mistrzostwo kraju z APOEL-em Nikozja, a w Anglii był członkiem sztabu szkoleniowego Nottingham Forest.

Dyrektor sportowy Radomiaka, Antonio Ribeiro, nie kryje zadowolenia z powrotu szkoleniowca. „Trener Bruno Baltazar był już wcześniej w naszym klubie, zna jego realia i większość zawodników. Nawet po odejściu śledził nasze mecze i wierzę, że dzięki wiedzy o drużynie szybko odnajdzie się w pracy z zespołem" — powiedział Ribeiro.

Wraz z powołaniem Baltazara klub pożegnał Kiko Ramireza, który od 30 października pełnił funkcję asystenta, a ostatnio prowadził zespół jako pierwszy trener.
 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Reklama