Na przedmeczowej konferencji prasowej Jacek Magiera, który nie tak dawno został przywrócony do zespołu Śląska, po tym jak zastąpił Ivana Durdevicia, ma powody do narzekań.
- Sytuacja kadrowa nie zmieniła się zasadniczo od tego, z czym mieliśmy do czynienia w spotkaniu z Górnikiem Zabrze (było 0:2). Na teraz mamy 14 zawodników z pola, którzy rywalizują o miejsce w składzie. Schwarz pauzuje za kartki i był na antybiotykach, dopiero dzisiaj pierwszy raz pojawi się na treningu. Patryk Janasik jest kontuzjowany, obecnie leczy się w Poznaniu. Expósito wciąż trenuje indywidualnie, ale chciałbym zaznaczyć, że jego nieobecność podyktowana jest dwoma złamanymi palcami, a nie nadwagą – przyznał Magiera.
Śląsk do meczu z Zielonymi przystąpi więc bez wymienionych wyżej zawodników i po trzech przegranych meczach z rzędu. Na kolejną porażkę pozwolić sobie w zasadzie nie może, bo ta mocno ograniczyłaby dalsze losy rywalizacji o utrzymanie. Z pewnością absencje kadrowe wrocławian i ostatnią dyspozycję zespołu będzie chciał wykorzystać Radomiak. Wprawdzie w obozie Zielonych także nie jest różowo – nie zagra Luis Machado (pauza za kartki), a występ Mateusza Cichockiego i Raphaela Rossiego wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania, ale nowy trener Constantin Galca dał zespołowi impuls. W jego debiucie Radomiak zremisował 1:1 z Lechem Poznań, tracąc gola w końcowych fragmentach gry. Kibice po ostatnim gwizdku arbitra w końcu gromkimi brawami podziękowali swoim ulubieńcom za zaangażowanie i walkę. W niedzielę drużyna może praktycznie postawić przysłowiową „kropkę nad i”, bowiem w przypadku zwycięstwa, uczyni olbrzymi krok w kierunku utrzymania.
O tym czy tak się stanie dowiemy się 30 kwietnia, kiedy to o godz. 12:30 sędzia Daniel Stefański rozpocznie pojedynek. Bezpośrednie relacje z najważniejszego dotychczas meczu Zielonych w sezonie przeprowadzi portal Cozadzien.pl i Radio Rekord. Kursy bukmacherskie - Śląsk 2,9, remis 3,15, Radomiak 2,45.













Napisz komentarz
Komentarze