Zawodnicy Legionovii po rundzie jesiennej zajmowali czwarte miejsce w tabeli i do prowadzącej Pogoni Grodzisk Mazowiecki mieli cztery punkty straty. Nic więc dziwnego, że w klubie poważnie myślą o włączeniu się do rywalizacji o awans. Za to zupełnie inne cele towarzyszą białobrzeżanom. Podopieczni Marcina Sikorskiego wiosną mają uczynić wszystko, by klub w przyszłym sezonie, także rywalizował na tym szczeblu.
- Chcemy w tej rundzie wygrać walkę ze sobą. Jeżeli wygramy ze sobą, to przeciwnik nie będzie stanowił dla nas problemu – powiedział przed inauguracją, Michał Piros, trener popularnej Novii.
Jak się miało okazać, ta "walka ze sobą" w sobotnim pojedynku z Pilicą trwała aż do 72 minuty. Właśnie wtedy Filipa Adamczyka, do kapitulacji zmusił Bartosz Rymek. Niezwykle skoncentrowani do tej pory białobrzeżanie w ostatnim kwadransie pojedynku musieli postawić wszystko na jedną kartę i się otworzyć. Sytuację wykorzystali doświadczenie rywale, którzy w 80 minucie po raz drugi umieścili piłkę w siatce, a dokonał tego Szymon Wiejak. Dla przyjezdnych była to ósma porażka w trwającym sezonie.
Legionovia Legionowo – Pilica Białobrzegi 2:0 (0:0)
Bramka: Rymek (72.), Wiejak (80.)
Pilica: Adamczyk – Żurawski, Walasek, Wiatrak, Krawczyk, Gliński, Michalski, Zawadzki, Winiarski, Grober, Stawiarz.














Napisz komentarz
Komentarze