Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
wtorek, 20 stycznia 2026 15:40
Reklama Czarno Białe sprzątanie profesjonalne

Fatalna trzecia kwarta Rosy

W środę (14 grudnia) ROSA Radom przegrała z BK Ventspils w 9. kolejce Basketball Champions League. Wicemistrzowie Polski prowadzili przez przeszło 3 kwarty, by ostatecznie przegrać 63:79.
Pierwsze akcje spotkania nie zapowiadały specjalnie udanego widowiska. Obie ekipy przez ponad 2 minuty nie były w stanie zdobyć punktów - w obfitości obserwowaliśmy za to straty, podania w aut i niecelne rzuty z daleka. Dobre zawody od pierwszych chwil rozgrywał za to kapitan Smoków, Robert Witka. Najpierw popisał się przechwytem, a później wdarł się pod kosz ze zwodem oraz trafił z dystansu. To on przez całe spotkanie był najskuteczniejszym graczem po radomskiej stronie parkietu (przyp. zdobył 13 punktów). Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem gospodarzy 16:12.

Również w drugiej odsłonie to Rosa okazała się lepsza od rywala i wygrała ją 21:17, co dało jej prowadznie w całym spotkaniu 37:29. Około dziesięciopunktową przewagę radomianie utrzymywali niemal przez cały czas. Warto w tym momencie dodać, że w pierwszej połowie gracze z Ventspils tylko dwukrotnie (na 11 prób) trafiali z dystansu, a ogólnie ich skuteczność oscylowała wokół 34% z gry.

Bardzo ważna jest również informacja, że w drugiej partii do gry po ponadmiesięcznej przerwie wrócił Damian Jeszke. 21-latek nie zdobył co prawda punktów w swoich dwóch próbach, ale na pewno cieszy fakt, że był w stanie rozegrać kilka minut bez większego wysiłku.


Po zmianie stron na parkiecie zameldowała się zupełnie inna drużyna Rosy, niż dotychczas. W ciągu pierwszych pięciu minut trzeciej kwarty, radomski team roztrwonił całą mozolnie budowaną dotychczas przewagę i było 42:42. Trener Kamiński zmuszony był po raz pierwszy tego dnia skorzystać z przerwy na żądanie. Ta nie wpłynęła jednak znacząco na sytuację na boisku, a teraz już przewaga gości systematycznie rosła - głównie za sprawą Kristapsa Janicenoksa, Williego Deane'a i Edgarasa Zelionisa. Ta część gry zakończyła się wynikiem 48:59.

O ile na początku ostatniej ćwiartki można było mieć jeszcze nadzieję na przebudzenie radomskiej ekipy i powrót do gry, to w miarę upływu czasu cała hala pogodziła się z porażką. Do łotewskiego kosza nie wpadało absolutnie nic, a skuteczność Rosy dramatycznie spadła. Wystarczy dodać, że finalnie radomianie trafili tylko 5 trójek, a ich rywale drugie tyle.

Tym samym aktualny wicelider tabeli ligi łotewskiej, BK Ventspils pokonał Rosę Radom 63:79 w meczu 9. kolejki Basketball Champions League. Była to szósta porażka Radomskich Smoków w BCL w tym sezonie. Szansa na poprawę statystyk w europejskich pucharach za tydzień, 21 grudnia, gdy radomianie pojadą do niemieckiego Oldenburga na mecz z tamtejszym EWE Baskets.

ROSA Radom - BK Ventspils 63:79 (16:12, 21:17, 11:30, 15:20)

ROSA: Witka 13, Zyskowski 12, Callahan 11, Bell 9, Jackson 6, Bojanowski 6, Sokołowski 4, Jeszke, Adams, Zegzuła

Ventspils:
Deane 17, Zelionis 13, Janicenoks 11, Skele 10, Gulbis 9, Zakis 9, Leimanis 3, Mbodj 3, Campbell 2, Ate 2, Ziedinis


Podziel się
Oceń

Reklama