Piłkarki HydroTrucku do rywalizacji z Resovią przystępowały po zwycięskim spotkaniu z Polonią w Środzie Wielkopolskiej. Z uwagi na dobry występ i odniesione trzy punkty, trener Wojciecha Pawłowski zdecydował się nie eksperymentować i na boisko posłał te same zawodniczki, które rozpoczynały mecz z Polonią.
Stawka pojedynku byłą duża, bowiem triumfator mógł dołączyć do czołowych zespołów rozgrywek, a radomianki przy okazji odnieść pierwsze domowe zwycięstwo. Otóż we wcześniejszych trzech spotkaniach rozgrywanych na obiekcie MOSiR-u HydroTruck uzyskał tylko punkt.
Tym razem zanosiło się na trzy oczka, a przynajmniej potwierdzał to wynik pierwszej połowie. Wprawdzie w niej rywalki nie wykorzystały dwóch stuprocentowych okazji strzeleckich, bowiem w bramce HydroTrucku bardzo dobrze dysponowana była Anita Snopczyńska, ale dwa gole zanotowały gospodynie.
Najpierw w polu karnym faulowana była Aleksandra Zielińska, a pewnie jedenastkę wykorzystała Aleksandra Szydło. Wynik na 2:0 podwyższyła Karolina Barczak, która pokonała golkipera Resovii strzałem głową.
Do 85. minuty ambitnie walczące zawodniczki z Rzeszowa, nie były w stanie uzyskać, choćby kontaktowej bramki. Jak się miało okazać ostatnie fragmenty pojedynku miały bardzo dramatyczny przebieg. Otóż na pięć minut przed końcowym gwizdkiem arbitra do bramki HydroTrucku trafiła Aleksandra Ząbek, a w 90. minucie efektowną akcją i golem popisała się Karolina Bednarz umieszczając futbolówkę pod poprzeczką bramki Snopczyńskiej!
Jakby tego było mało, to w już doliczonym czasie radomianki doznały kolejnej straty, bo czerwoną kartkę ujrzała Zielińska.
HydroTruck Radom – Resovia Rzeszów 2:2 (2:0)
Hydrotruck: Snopczyńska - Rosińska, Mućka, Barczak, Molenda, Chmura, Stasikowska, Szydło, Zielińska, Płóciennik (70. Mazurkiewicz), Kosiarska (60. Karoń)















Napisz komentarz
Komentarze