Na inaugurację rozgrywek zawodniczki radomskiego HydroTrucku przegrały z Rekordem Bielsko – Biała. Podopieczne trenera Wojciecha Pawłowskiego stwarzały sobie okazje strzeleckie, ale wykorzystały tylko jedną, a gola zdobyła Aleksandra Szydło. Za to miejscowe trzykrotnie pokonały Anitę Snopczyńską.
Teraz HydroLuksiary chcą się zrehabilitować i zdobyć punkty kosztem SWD. Zespół z Wodzisławia Śląskiego niespodziewanie uzyskał komplet oczek w stolicy triumfując z Pragą 2:0. Co ciekawe ten pojedynek z wysokości trybun obserwował Marcin Kasprowicz, trener reprezentacji Polski. Ponadto sobotnie rywalki oglądał także trener Pawłowski.
- Byłem na tym meczu. Rywalki na tle młodego zespołu Pragi wykazały się większą dojrzałością. Pokazały się z dobrej strony i muszę przyznać, że czeka nas ciężka przeprawa. Zresztą w tej lidze łatwych meczów nie będzie – oznajmił Pawłowski.
Tymczasem w ekipie HydroTrucku szykuje się do kilku zmian w składzie, a są one podyktowane urazami. Z najpoważniejszym boryka się Julia Bińkowska, która opuściła ostatnie przedmeczowe zajęcia.
Pierwszy gwizdek arbitra zabrzmi w sobotę o godz. 12.30, a HydroTruck podejmie SWD na boisku MOSiR-u ze sztuczną nawierzchnią.














Napisz komentarz
Komentarze