Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu Radio Rekord Radom 29 lat z Wami Radio Rekord Radom 29 lat z Wami
niedziela, 4 stycznia 2026 02:10
Reklama

Zarząd szpitala na Józefowie opowiada o sytuacji w lecznicy

O dramatycznej sytuacji Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego od dłuższego czasu jest głośno w Radomiu. W ciągu ostatnich tygodni odnotowano tam prawie 200 zakażeń koronawirusem, zarówno wśród personelu, jak i pacjentów. Mnożą się plotki, pogłoski, zarzuty. Głos kilka dni temu zabrały, za pośrednictwem naszego portalu, również pracujące tam pielęgniarki. Postanowiliśmy dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja szpitala z punktu widzenia zarządu. Z wiceprezesem Łukaszem Skrzeczyńskim rozmawiała Milena Majewska.
Zarząd szpitala na Józefowie opowiada o sytuacji w lecznicy

Źródło: fot. Szymon Wykrota

Jaka jest obecnie sytuacja w szpitalu, jak został przeorganizowany czy w ogóle został, jak to wygląda teraz?

 

Wśród personelu 102 osoby zostały zakażone koronawirusem, a wśród pacjentów 80. Wykonaliśmy 1334 pobrania. Jeżeli chodzi o przeorganizowanie szpitala staramy się, z racji tego, że mamy bardzo mocno okrojony personel, łączyć poszczególne oddziały. Udało nam się połączyć neurologię z rehabilitacją neurologiczną. Interna I jest wyczyszczona; czekamy na relokację pacjentów. Mamy nadzieję, że w związku z piątkową decyzją wojewody (o przekształceniu RSS w szpital zakaźny – przyp. red), uda nam się wszystkich pacjentów zarażonych relokować do szpitala miejskiego i będziemy wtedy mogli dekontaminować pomieszczenia, tak by oddziały były czyste i by można było przywrócić normalny ruch.

 

Czyli o jakimkolwiek wyłączeniu szpitala czy całkowitej ewakuacji w ogóle nie ma mowy?

 

W tym momencie nie, ale co przyniesie czas, nie wiem. Sytuacja jest dynamiczna. Może to nastąpić, ale na tę chwilę nie rozważamy takiej możliwości.

 

Wojewoda miał skierować do szpitala dodatkowy personel. Czy już ktoś do szpitala dotarł? To miało być 16 osób.

 

Tak, decyzją wojewody zostało przekierowanie do nas 16 osób. Natomiast fizycznie zgłosiło się do pracy trzy osoby z personelu pielęgniarskiego. Bardzo dziękuję, że chociaż te trzy osoby, bo każda para rąk jest teraz na wagę złota.

 

Tylko trzy z szesnastu? A jak wygląda teraz liczba pracowników, ponieważ z poprzednich informacji szpitala wynikało, że około 500 osób pozostawało na wszelkiego rodzaju zwolnieniach? Jak sobie radzi szpital z tymi brakami?

 

Jeżeli chodzi o liczbę na zwolnieniach lekarskich i opiece nad dziećmi do ośmiu lat, to jest to 433 osoby. Do tego trzeba doliczyć 53 osoby na kwarantannie, które są w tym momencie udokumentowane, ponieważ nie mamy obrazu całościowego. Sanepid nie jest w stanie, zaraz po tym, jak wysyła osobę na kwarantannę, podawać tego na bieżąco. To zaburza obraz całościowy. Reasumując, na pewno jest to dużo więcej niż 500 osób. Mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że zbliżamy się do 600, jeśli nawet już tej liczby nie przekroczyliśmy.

 

A czy zdarzają się takie sytuacje, kiedy ktoś po prostu odmawia wykonania swoich obowiązków, z różnych przyczyn, chociażby ze strachu?

 

Większość osób, która obecnie nie pracuje, okazuje się zwolnieniem lekarskim lub decyzją o skierowaniu na kwarantannę, które często przychodzi do nas z opóźnieniem. Więc nie mogę powiedzieć, że ktoś bezprawnie nie przychodzi do pracy. To, że personel się boi, jest zrozumiałe. Kto w dzisiejszych czasach się nie boi? Ja również chciałbym się cieszyć w spokoju zdrowiem i nie narażać swoich bliskich na ewentualne zagrożenia, ale sytuacja w kraju i na świecie, jest taka jaka jest. Nie sądzę, że jest jakaś osoba, która się nie boi.

Czasem kierujemy kogoś do pracy z komunikatem, musisz wejść na oddział, na którym jest ognisko koronawirusa, i ta osoba odmawia. Potem często pojawia się u niej nagła choroba, zwolnienie lekarskie i mamy kolejny brak personelu. Zdarza się, że pracy odmawiają firmy zewnętrzne, jak chociażby firma sprzątająca, działająca na zasadzie outsourcingu. Stąd nawarstwiające się problemy higieniczne i problemy z personelem pomocniczym.

 

Czy to prawda, że z powodu braków kadrowych, personel jest zmuszony pracować dużo dłużej?

 

Nie, nie można użyć tutaj stwierdzenia, że ktokolwiek jest zmuszany. My prosimy, ale proszę wyobrazić sobie, jaki mamy wybór - a raczej brak wyboru. Jeżeli prosimy jakąś osobę, żeby przyszła do pracy, to tylko dlatego, żeby zapewnić opiekę osobom które u nas przebywają z przyczyn zdrowotnych. Więc motywujemy także finansowo. Dokładamy środków, by te osoby zostały i pracowały, często dłużej. Wynika to tylko z braku kadry, która z jakichś przyczyn choruje bardziej, niż jeszcze miesiąc temu.

 

Czy w przypadku pracowników zakażonych państwo, jako zarząd szpitala, mają z nimi kontakt? Czy to sanepid przejmuje takie kontakty?

 

Staramy się mieć kontakt. Nie wygląda to oczywiście tak, że ktoś z zarządu dzwoni do każdego z lekarzy lub pielęgniarek, którzy są zarażeni. To kierownicy czy oddziałowe monitorują te osoby, ponieważ zależy nam na ich, jak najszybszym powrocie do zdrowia i powrocie do pracy. My nie czekając na czasochłonne działania sanepidu, na własną rękę staramy się badać te osoby, pobierać od nich wymazy, by jak najszybciej decyzje o izolacji czy kwarantannie, były z nich zdejmowane.

 

Pracownicy zarzucają zarządowi szpitala brak przepływu informacji. Na przykład, że nie są informowani o ilości zakażonych itd. Jak by pan się do tego odniósł? Czy to już panika? Czy faktycznie tak jest, że są ludzie trochę odcięci od informacji?

 

Ja bym powiedział, że zapanowała panika wręcz histeryczna. Ale tak się dzieje na całym świecie, ludzie po prostu najzwyczajniej się boją. Boją się wirusa, którego nie widać i nie można zdiagnozować na pierwszy rzut oka. To jest ukryty wróg, który może dać swoje znaki dopiero po pięciu czy siedmiu dniach. Zdarzają się przypadki, że pacjenci nie mówią całej prawdy. Jeżeli chodzi o przepływ informacji, skanalizowaliśmy go w najlepszy możliwy niekontaktowy sposób. Poddaliśmy badaniom prawie 1300 osób, 1130 personelu i 200 pacjentów. Wysyłamy próbki do zewnętrznych laboratoriów. Czas, w jakim otrzymujemy wyniki testów jest uzależniony od przepustowości laboratoriów zewnętrznych. Jeżeli tylko mamy wyniki, to już jest kwestia kilku godzin, kiedy informacja dociera do zainteresowanych osób. Jeżeli to są osoby dodatnie, to są one informowane w pierwszej kolejności.

 

Czy powtarza się testy wśród personelu? Czy zdarzyło się tak, że ktoś miał ujemny wynik, a po jakimś czasie okazało się, że wyszedł dodatni?

 

Tak, zdarzało się. Chciałbym podkreślić, że teraz nie borykamy się z problemem dostępności do testów. Byliśmy przygotowani wcześniej, mieliśmy probówki wymazowe, które pozwalały nam pobierać samodzielnie próbki, bez oczekiwania na żadne inne służby zewnętrzne. Sami to robiliśmy i sami przekazywaliśmy je do laboratoriów. Niektórzy nasi pracownicy byli badani już kilkukrotnie, ponieważ staramy się to robić przesiewowo. Po siedmiu dniach staramy się jak największą liczbę osób znowu badać i mieć obraz tego, jak wygląda sytuacja.

 

Jeżeli chodzi o środki ochrony osobistej, czy nadal szpital ma braki? Potrzebuje pomocy w ich zbieraniu?

 

Żeby na to odpowiedzieć precyzyjnie, trzeba cofnąć się do zamysłu, jaki był na początku walki z koronawirusem. My jako Mazowiecki Szpital Specjalistyczny mieliśmy być zabezpieczeniem dla pacjentów niezakażonych.

Decyzją wojewody, koronawirusem miał zajmować się Radomski Szpital Specjalistyczny, szpital w Kozienicach i MSWiA w Warszawie. Świadczy o tym choćby pomoc, jaka została przekazywana do tych szpitali. Kozienice dostały siedem razy więcej pieniędzy niż my. My dostaliśmy 62 tys. zł, oni dostali ponad 430 tys., miejski szpital dostał 230 tys. To tam były skierowane główne działania i pewnie zatowarowanie w środki ochrony osobistej było tam znacznie większe. My musieliśmy sami się do tego zbroić i to uczyniliśmy. Podnieśliśmy nasze stany magazynowe, jeżeli chodzi o środki ochrony osobistej siedmiokrotnie, zanim jeszcze pojawił się u nas jakikolwiek zakażony pacjent. Przygotowywaliśmy się na odebranie od tych szpitali osób, które będą miały inne schorzenia, ale będą czyste od koronawirusa. Kiedy okazało się, że koronawirus u nas jest, byliśmy gotowi na relokację. Okazało się jednak, że jest z tym problem. Dwukrotnie próbowaliśmy przejść tę ścieżkę - zorganizować relokację. Z kilkunastoma pacjentami zeszło nam od godziny 10 rano, do godziny 4.30 nad ranem kolejnego dnia. Ponieważ nie było miejsc w szpitalach albo nie chciały one odbierać od nas pacjentów, z różnych przyczyn; chociażby braku odpowiednich urządzeń, które mogłyby ratować życie tych osób. Mimo, że poruszyliśmy wszystkich, kogo mogliśmy; również dyrektora zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim, który nie wykazał się zbyt daleko idącą pomocą.

Kiedy już skończyły się zapasy materiałowe, które zgromadziliśmy przed pierwszym przypadkiem, zarzuciliśmy wojewodę pismami alarmującymi o naszym stanie. W ubiegłą niedzielę dostaliśmy kontakt do osoby, którą rozdziela środki ochrony w Urzędzie Wojewódzkim. Byłem tam osobiście trzykrotnie i ledwie udało mi się zapełnić kufer auta osobowego środkami ochrony osobistej. W piątek natomiast dostaliśmy informację z Ministerstwa Zdrowia, że jedzie do nas wojsko z dostawą. Rzeczywiście w sobotę dostawa przyjechała i było to 70 l płynu do dezynfekcji. To jest cała pomoc, jaką dostaliśmy od wojewody, mając największe ognisko koronawirusa w regionie. Ktoś z zarządu jest w szpitalu 24 godziny na dobę i te środki reglamentacji wydaje osobiście na poszczególne oddziały i jest to bardzo trudne.

 

Czy wiadomo już kiedy ten wirus w szpitalu się zaczął i od kogo? Bo są różne tropy, różne pogłoski. Czy są państwo w stanie to ustalić?

 

Rozumiem, że nawiązuje pani do plotek dotyczących jednego z naszych lekarzy. Wcześniej nie odnosiliśmy się do tego, ponieważ skupialiśmy się na trudnej sytuacji w szpitalu. Ten człowiek nie był na nartach, nawet na nich nie jeździ i nie był też we Włoszech, jak podają plotki. Profesor, u którego stwierdzono koronawirusa, był na spotkaniu lekarzy, i to tam jedna z osób okazała się być zarażona. Nasz lekarz pracuje w szpitalu od wtorku do czwartku, zanim wrócił do nas w kolejnym tygodniu, poinformował że musi się przebadać w Warszawie, bo tam na stałe mieszka. Jego wynik wyszedł pozytywny. W związku z tym, że jako zarząd mieliśmy z nim kontakt, zostaliśmy skierowani, decyzją sanepidu, na kwarantanny. Okazało się, że nikt z nas się nie zaraził. Po naszym powrocie zaczęły się pojawiać kolejne ogniska na oddziale wewnętrznym.

 

Czyli jednak trop pacjenta byłby bardziej prawdopodobny?

 

Jesteśmy tak wielkim szpitalem, największym w tej części Mazowsza, że dróg dotarcia wirusa do nas jest naprawdę wiele. Czy to przez pacjentów, którzy nie są do końca szczerzy jeżeli chodzi o wywiad epidemiologiczne przeprowadzane przy wejściu. Czy personel, który niestety jest w orbicie dwóch szpitali które się zamknęły (Nowe Miasto i Grójec – przyp. Red.). Czy pacjenta, który został przyjęty w stanie uniemożliwiającym przeprowadzenie wywiadu, bez objawów; dopiero po jakimś czasie zaczął je mieć i okazało się że jest dodatni. Naprawdę jest to w naszej opinii nie do ustalenia.

 

Wśród głosów naszych czytelników pojawiają się zarzuty, że w momencie, kiedy zaczęła się relokacja pacjentów, wypisywano do domu osoby z wirusem. Czy to prawda, czy to były po prostu osoby bezobjawowe, lekko przechodzące i dlatego został wypisany do domu?

 

Jeżeli chodzi o wypisywanie pacjentów z potwierdzoną obecnością koronawirusa, to najpierw jest oceniany jej stan, czy może wrócić do domu. Drugi krok to ocena epidemiologa, potem jest informowany sanepid i to on nakłada na taką osobę decyzję o izolacji, już w miejscu w którym wskaże ta osoba lub jej rodzina. Przecież nie wszyscy, którzy są zakażeń wirusem trafiają do szpitala. Tak naprawdę jest to tylko mały procent. Większość przechodzi tę chorobę w warunkach domowych. Nie jest to więc wyrzucanie czy pozbywanie się chorych, tylko procedura postępowania z takimi pacjentami. W normalnych warunkach, pacjent który leży w szpitalu powinien otrzymać całościową opiekę. Jednak warunki nie są normalne.

 

Mieszkańcy miasta czytają, słuchają. Informacje na temat sytuacji w szpitalu są dosyć przerażające, ale czy naprawdę jest się czego bać? Czy mieszkańcy, którzy trafiają do szpitala, mogą być spokojni o siebie?

 

Nie mogę powiedzieć, że wszyscy którzy do nas trafią mogą być bezpieczni, nie zarażą się. Bo sytuacja jest, jaka jest i to nie dotyczy tylko naszego szpitala, a całego świata. W każdym razie te osoby, które pracują przy łóżkach pacjentów, to są naprawdę bohaterowie dzisiejszego dnia. Fakt, że oni zostali i nie odchodzą od łóżek pacjentów, to jest heroizm z ich strony. I nie chodzi tyko o to, że to jest ich obowiązek. Niestety zostali pozostawieni na tym froncie przez niektórych swoich kolegów i koleżanki.

 

Zarząd też jest w bardzo trudnej sytuacji. Czego na tę chwilę najbardziej szpitalowi potrzeba?

 

Najważniejsze potrzeby to teraz środki ochrony osobistej, maseczki FFP2, FFP3 i kombinezony. Staramy się rozsądnie rozdzielać to, co mamy, bo niestety nikt nie jest w stanie nam w tym momencie pomóc. Nadzieję daję nam to, że są pieniądze. Urząd Marszałkowski stara się nam zrobić zakupy, choć półki są puste. Pieniądze nie są teraz problemem, a dostępność tych materiałów. Problemem jest również przepustowość laboratoriów wykonujących testy. Choć Urząd Marszałkowski pomógł nam podpisując umowę z zewnętrzną firmą. W ten piątek laboratoria nie chciały już odbierać od nas wymazów ze względu na przepełnienie. Dlatego moje zdziwienie, kiedy minister zapowiedział, że teraz wszyscy w szpitalach będą mogli robić badania, w takiej ilości, w jakiej potrzebują. Dzięki umowie podpisanej przez marszałka, mogliśmy to przetestować i rzeczywiście jest to szybkie, co jest kluczem, jeżeli chodzi o badania personelu. Ponieważ w ciągu 14 godzin laboratorium ma obowiązek przekazać nam wyniki badań, a do tej pory trwało to nawet 60 godzin.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.

Komentarze

Obywatel 09.04.2020 10:11
Opowiadać , to sobie bajki na dobranoc może. A obywatele chcą prawdy o sytuacji w szpitalach i prawdziwego liczenia zmarłych , bo każdy kto ma 40 lat ma choroby współistniejące.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Radom 07.04.2020 23:37
A co nas ludzi kur*** obchodzi jakiś Pan prezes, pan prezes ma pensje to niech zapierdala w tym jest jego glowa by to ogarniać, a jeżeli nie potrafi to niech poda sie do dymisji - jeżeli jest tak slabym menadżerem. A co mają ludzie powiedzieć któży w tej placówce się leczyli, dlaczego pan prezes i ten szpital ma tak słabą opinię ???

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
ups 07.04.2020 15:57
Czyli po pierwsze. Wszystkie szpitale mają podlegać pod ministra zdrowia. Dwa. Polityka - jak mamy swojego Przedstawiciela to działa na naszą rzecz. My takich NIE MAMY. Trzecie. Władza w mieście. W syt kryzysu widać co nam daje obecna władza. Ano daje nam retorykę. PiS winny, PiS nie dał, PiS blokuję. My tak wybralismy i tak mamy. Firm nie ma, pracy nie ma, szpitale - brak słów. TAK NIE MOŻE BYĆ DALEJ !!!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
tad 07.04.2020 13:50
Mazowiecki Szpital Specjalistyczny sp.z.o.o i wszystko jasne

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Ważne.... 07.04.2020 11:18
Ostatnio wpisali z tego szpitala pacjenta starszego Pana, któremu nie zrobili testów.... I co oczywiście pacjent po paru dniach zaczął źle się czuć i zgłosił się do szpitala w Lipsku i zrobili mu test na koronowirusa i pozytywny. I teraz w Lipsku pszenasza pacjentów itd. I nie wiadomo kto z personelu to znów złapał. I tak szerzy się epidemia. Winni są szpitale. Bo jak tam mają w JÓZEFOWIE taki problem to kazdemu powinni przed wypisem powinni robić test A nie szerzyć tego dalej. Poczytajcie echo dnia lipsko.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Brawo Oni! 07.04.2020 15:37
Kolejne "podrzutki" to Pionki i Iłża. Tak się bawi Józefów!

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Czysty Radom 07.04.2020 07:42
Na samym początku pandemii napisałem w jednym w komentarzu, że Radom będzie brylował w ilości zgonow na koronawirus, to wylał się na mnie hejt. Nie ma co owijać w bawełnę. Radomskie szpitale są najbardziej gówniane w Polsce i taki jest fakt! To 1sza umieralnia RP I jak komuś zależy na życiu niech omija to miejsce szerokim lukiem

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Michal 07.04.2020 09:05
Przykro to pisać ale to prawda. Niestety w swoim życiu musiałem skorzystać kilkukrotnie z usług szpitala przy tohtermana i na Józefowie i mogę z czystym sumieniem podpisać się pod tym co mówisz. Podejście niektórych pielęgniarek i lekarzy było porażające...

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
ups 07.04.2020 16:05
A ja też pisałem że w Radomskich lecznicach rządzą lekarze. Kasa kasa i jeszcze raz kasa. Pielęgniarki to samo. Piszcie co chcecie ale taka jest prawda. Muszą nastąpić zmiany bo przyjeżdżają elyty z Warszawy i robią tu biznesy na całego. Tam w wawie nie wolno im prowadzić prywaty.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Ola 08.04.2020 16:53
Ja się wypowiem tylko na temat oddziału otolaryngolicznego na którym leżałam. Zarówno pielęgniarki jak i lekarze zapewnili odpowiednia opiekę. Pielęgniarek nie trzeba się było prosić o nic bo same przychodziły i się interesowały pacjentami. Leczenie bez żadnych powikłań, bez problemu można było uzyskać informację od lekarza czy pielęgniarki. Sale czyste. Na ten oddział nie powiem nic złego. Byłam bardzo zadowolona z opieki. Nie wiem jak inne ale ten jak najbardziej podszedł profesjonalnie i po ludzku do pacjentów.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Michał 08.04.2020 22:06
Ola dlatego napisałem niektóre osoby Ja osobiście miałem zastrzeżenia do lekarzy pracujących na oddziale neurologi oraz ginekologicznym.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 07.04.2020 07:14
duże zaniedbania, niekompetencja, błędy, niedopełnienie obowiązków przeinaczanie realiów że nic się nie dzieje wszystko ok. teraz został strach ale przed wirusem czy prokuratorem, bo struzik nic nie widzi od początku dla niego tylko modlin i płock a co ma wojewoda do szpitala marszałka Struzika???

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Leonardo 07.04.2020 01:33
Da Vinci

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
niepisowiec 07.04.2020 10:12
Jak viceprezesem największego szpitala w regionie może być ktoś, kto doprowadził do upadku wszystkie swoje interesy, czytaj pizzerie czy bary?

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 07.04.2020 10:55
Co on opowowada i wie co on mowi

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Radek 08.04.2020 07:49
Jak się ma kumpla w sejmiku to wszystko można. Posiedziec, pogadać głupot, przytulić grosza, a później się poszuka innej ciepłej posadki.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 13.04.2020 19:07
I ma wiedzę medyczna

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 13.04.2020 19:09
A wcześniej zajmował się gastronomia

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
ziel9 06.04.2020 23:50
ciekawe co na to m8n8ster zdrowia. wszyscy pracown8cy szpikala powinni moec sprzet ochronny ale oczywiście nasze kartonowe państwo nie pomyślało o tym

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Kolega 06.04.2020 22:56
Dokładnie. Zero wykształcenia, oderwany od garów... Przez takie akcje aż się nie chce na nikogo głosować. Pis, Po koledzy Łukaszka to to samo.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Anonim 06.04.2020 22:12
Czy ktoś czyta te komentarza? Przecież to są dowody na ubezwłasnowolnienie tego chorego na głowę pisiaka

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Twój klient 06.04.2020 21:45
... oj Łukaszku Łukaszku... trzeba było dalej pizze ugniatać... a nie pakować się do takiej instytucji

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Stasia 06.04.2020 21:22
Bardzo współczuję pracownika i pacjenta ale niestety zarząd tego szpitala się nie sprawdza, winy na ministra zdrowia nie zrzuca a wojewoda mazowiecki pan Struzik to przecież swój chłop dla zarządu, więc w Radomskich szpitalach jak coś się dzieje to nie ma winnego.

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
KO 07.04.2020 00:16
do stasi pan Struzik to nie wojewoda ... zresztą szkoda słów

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Nasz 06.04.2020 20:51
A gdzie jest prezes Skóra ?

Chcemy, żeby nasze publikacje były powodem do rozpoczynania dyskusji prowadzonej przez naszych Czytelników; dyskusji merytorycznej, rzeczowej i kulturalnej. Jako redakcja jesteśmy zdecydowanym przeciwnikiem hejtu w Internecie i wspieramy działania akcji "Stop hejt".
 
Dlatego prosimy o dostosowanie pisanych przez Państwa komentarzy do norm akceptowanych przez większość społeczeństwa. Chcemy, żeby dyskusja prowadzona w komentarzach nie atakowała nikogo i nie urażała uczuć osób wspominanych w tych wpisach.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama